Gdzie ukrywa się zabójca z Borowców? Policja szóstą dobę szuka Jacka Jaworka. Dzisiaj prawdopodobnie będą znane wyniki sekcji zwłok ofiar

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Bartłomiej Romanek
Gdzie jest Jacek Jaworek, 52-letni mężczyzna podejrzany o zabójstwo trzyosobowej rodziny w Borowcach pod Częstochową? Policja prowadzi jedną z największych akcji poszukiwawczych w ostatnich latach. Obława trwa już szóstą dobę, ale na razie nie przyniosła ona efektu. Z miejsca zbrodni udało się zbiec jedynie młodszemu synowi małżeństwa. 13-latek ukrył się w szafie i wykorzystując odpowiedni moment uciekł przez okno do krewnych.

Szóstą dobę policjanci prowadzą poszukiwania 52-letniego Jacka Jaworka. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo swojego brata, jego żony i ich syna. Podejrzany, który od wtorku poszukiwany jest listem gończym, zastrzelił bliskich z broni palnej. Uciec udało się jedynie 13-letniemu Gianiemu, młodszemu z synów zamordowanego małżeństwa.

- Według naszych ustaleń 13-latek ukrył się w szafie, a później przez okno uciekł do krewnych, którzy mieszkają kilka posesji dalej - mówi prokurator Krzysztof Budzik z biura prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Jak informują media, chłopak miał słyszeć odgłosy strzelaniny, podczas której zginęli.

Wiadomo już również, że policję poinformowała 44-letnia kobieta po tym, jak zastrzelono jej męża. Prokuratura potwierdza, że na policję dzwoniono z telefonu zarejestrowanego na jedną z ofiar. Śledczy potwierdzają, że dwa dni przed zabójstwem ofiary zgłaszały policji, że Jacek Jaworek grozi im śmiercią.

- Mogę potwierdzić, że policja odebrała zgłoszenie dotyczące gróźb karalnych wobec rodziny. W zgłoszeniu nie było jednak informacji o posiadaniu broni przez poszukiwanego - mówi prokurator Krzysztof Budzik.

Prawdopodobnie dzisiaj poznamy wstępne wyniki sekcji zwłok. Niestety dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły efektu, mimo że w akcje zaangażowano najnowocześniejszy sprzęt, drony, kamery termowizyjne, policję konną i specjalne psy tropiące. Policja codziennie weryfikuje po kilkadziesiąt zgłoszeń od świadków, którzy mieli widzieć Jacka Jaworka. Dzisiaj policja miała poinformować w specjalnym komunikacie o nowych ustaleniach, ale dotychczas tego nie uczyniła.

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie