Barczyk na podium

(su)
Kolarze ścigali się w częstochowskich Alejach.
Kolarze ścigali się w częstochowskich Alejach.
XXX Jubileuszowy Międzynarodowy Wyścig Wielka Nagroda Częstochowy doszedł ostatecznie do skutku. Jako że z finansowania imprezy wycofał się generalny sponsor, istniało zagrożenie, że zawody się nie odbędą.

XXX Jubileuszowy Międzynarodowy Wyścig Wielka Nagroda Częstochowy doszedł ostatecznie do skutku. Jako że z finansowania imprezy wycofał się generalny sponsor, istniało zagrożenie, że zawody się nie odbędą. Organizatorom udało się jednak pozyskać innych sponsorów, co pozwoliło zamknąć budżet.

- Wyścig się odbył dzięki prezydentowi Wiesławowi Marasowi i wielu ludziom dobrej woli. Powiedzieli, że Nagroda Częstochowy musi się udać, że ten wyścig musi być - stwierdził Mirosław Barczyk, prezes Tramsy Semex Kolejarz.

Zanim doszło do zmagań kolarzy z licencjami, odbyła się trzecia edycja Ligi Rowerowej Szkół Podstawowych i Gimnazjalnych. Tak jak i w roku ubiegłym najmłodsi rowerzyści mogli pościgać się przed zawodowcami. Jak zwykle frekwencja była bardzo duża. Najlepsi stanęli na podium i otrzymali atrakcyjne nagrody.

Juniorzy młodsi wystartowali po nich. Nie było wśród nich częstochowian z Tramsy Semex Kolejarz. Do mety dojechał peleton, w którym pierwsze miejsce zajął Szymon Biesek (UKS Feniks Rydułtowy) wyprzedzając Marcina Kruszewskiego (GKK Opty Mazowsze Grodzisk) i Adriana Krystkowiaka (KKS Gostyń). Na 29. pozycji sklasyfikowany został Damian Psonka z Marcaru Błękitni Koziegłowy.

W juniorach dochodziło do częstych prób ucieczek. Były one jednak szybko likwidowane. Takie zadanie mieli m.in. Karol Olejniczak, Rafał Makuch i Michał Bukowski z Kolejarza, którzy pracowali na sukces klubowego kolegi Krzysztofa Barczyka.

Ostatecznie wygrał Igor Kraśkiewicz (Społem Central Lintex Łódź) wyprzedzając Tomasza Marczyńskiego (Krakus Arge) i częstochowianina.

- Cały wyścig jechaliśmy drużynowo. Koledzy bardzo mi pomagali. Taktycznie praktycznie wszystko zostało wykonane. Na końcu trochę zabrakło mi sił. Chciałem wygrać, ale nie jest najgorzej. Zawsze to miejsce na podium - powiedział Krzysztof Barczyk. Olejniczak zajął 40. miejsce, Bukowski 51., a Makuch 65.

W elicie na kilka rund przed końcem od peletonu oderwała się 13-osobowa grupa, w której znalazł się Piotr Barczyk. Nie udało mu się jednak odegrać roli w walce o czołowe lokaty.

- Był to bardzo ciężki wyścig i przede wszystkim niesamowicie szybki. Długi dystans mocno dał o sobie znać. Zabójcze tempo, bardzo dużo bujania na rowerze. Na trasie było aż sto nawrotów. Przez cały czas odbywały się silne ataki, które nie pozwalały na odjechanie. Pilnowałem kolegi z Częstochowy - Grzegorza Gronkiewicza. Udało mi się na końcówce odjechać z grupą od peletonu. Myślałem, że będzie gorzej. To mój pierwszy wyścig tak wysoko w seniorach - stwierdził P. Barczyk.

Najlepszym finiszem popisał się Artur Krzeszowiec z CCC Polsat, który wygrał Wielką Nagrodę Częstochowy.

- Krzysztof Barczyk jest trzeci w juniorach, Piotrek Barczyk w seniorach dwunasty. To nasz wielki sukces. Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani - cieszy się z postawy synów prezes M. Barczyk.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie