Wiosek do prokuratury w sprawie byłego kierownictwa

TOMASZ ZABOROWICZ
Kłopoty Banku Częstochowa nie skończyły się wraz z otwarciem kas po grudniowej panice.	ZDJĘCIE: TOMASZ ZABOROWICZ
Kłopoty Banku Częstochowa nie skończyły się wraz z otwarciem kas po grudniowej panice. ZDJĘCIE: TOMASZ ZABOROWICZ
Przewodnicząca Zarządu Komisarycznego Banku Częstochowa złożyła w prokuraturze wniosek o popełnieniu przestępstwa przez dwóch byłych członków zarządu banku.

Przewodnicząca Zarządu Komisarycznego Banku Częstochowa złożyła w prokuraturze wniosek o popełnieniu przestępstwa przez dwóch byłych członków zarządu banku.

- Nie mogę podać żadnych dodatkowych informacji - mówi Stefania Bożena Chełmińska-Miernik, przewodnicząca Zarządu Komisarycznego. - Uznaliśmy, że przed zbadaniem sprawy przez prokuraturę nie podamy do publicznej wiadomości nazwisk członków zarządu, o których chodzi. Mogę tylko powiedzieć, że sprawa dotyczy dwóch różnych zarządów banku.

Po grudniowej panice wśród klientów i załamaniu płynności finansowej Banku Częstochowa, co spowodowało zamknięcie kas banku Komisja Nadzoru Bankowego ustanowiła w nim Zarząd Komisaryczny, którego zadaniem jest uzdrowienie sytuacji w banku i doprowadzenie do przejęcia go przez BRE Bank.

Wcześniej prezes BCz, Marek Chakowski twierdził, że przyczyną paniki były doniesienia prasowe na temat kiepskiej kondycji finansowej banku, podczas gdy wszystko było w porządku.

Na złą opinię o BCz wpłynęły także nieudane próby pozyskania inwestora strategicznego, zakończone skandalem ze sprzedażą akcji łódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Działalność funduszu także badana jest przez tamtejszą prokuraturę.

Zarząd Komisaryczny złożył 1 czerwca zawiadomienie do prokuratury "w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez dwóch byłych członków zarządu poprzez doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku oraz działania na szkodę spółki".

- Rzeczywiście kilka dni temu wpłynęło do nas doniesienie podpisane przez przewodniczącą Zarządu Komisarycznego - mówi prokurator Romuald Basiński. - Są to w sumie cztery doniesienia i kolejno wszczynamy w tych sprawach postępowanie. O wynikach śledztwa będzie jednak można coś powiedzieć dopiero za mniej więcej miesiąc.

Według nieoficjalnych informacji sprawy dotyczą działań zarządu w 1998 roku i kolejnego w późniejszym terminie.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie