W Częstochowie urzędnicy znowu ogłosili konsultacje społeczne. Tylko po co?

Janusz Strzelczyk
Na Starym Rynku odkryto średniowieczne ślady miasta. Co z nimi zrobić - wypowiedzą się mieszkańcy.
Na Starym Rynku odkryto średniowieczne ślady miasta. Co z nimi zrobić - wypowiedzą się mieszkańcy. fot. Janusz Strzelczyk.
Częstochowa zmierza w kierunku demokracji bezpośredniej jak, nie przymierzając, szwajcarskie kantony. Władza po raz kolejny uznała, że nic o was i dla was (częstochowianie) bez was i organizuje konsultacje społeczne jedne po drugich. Najnowsze dotyczą Starego Rynku: co zrobić z wykopaliskami archeologicznymi w tym miejscu.

Władza nie chce niczego narzucać. Tylko przedstawi propozycje: kontynuować badania archeologiczne, zasypać większość odkrytych fragmentów historycznych murów czy wreszcie zostawić tylko ich fragment. - To nie będą ścisłe konsultacje, ale pytania do mieszkańców Starego Miasta - zastrzega Tomasz Jamroziński z Biura Prasowego Urzędu Miasta. - Chcemy poznać ich opinię.

Pytania do mieszkańców zaczęły się pod Jasną Górę od... konsultacji w sprawie konsultacji w ub.r. Wtedy urzędnicy pytali, czy częstochowianie chcą, aby wprowadzić tę formę dialogu władzy z narodem. Na ankietę w tej sprawie odpowiedziało ponad tysiąc osób. Ku zaskoczeniu urzędników, którzy proponowali, aby wystarczyło nawet tylko sto podpisów mieszkańców do przeprowadzenia konsultacji z ich inicjatywy, częstochowianie podnieśli poprzeczkę do 200 podpisów.

A potem już poszło, ale inicjatywa należy do urzędników. Jesienią ub.r. zapytali, jakie hasło promocyjne miasta chcieliby mieć częstochowianie i niech sami je wymyślą i przyślą swoje propozycje. Głosowało 550 internautów, wypełniono 200 ankiet papierowych. W tym roku władza pyta, czy cykliści mogą jeździć w pasażu al. NMP. W pierwszym etapie wypełniono ponad 250 ankiet, ale konsultacje potrwają jeszcze do końca kwietnia. A w przygotowaniu są następne: w sprawie funkcjonowania żłobków.

Czy nie za dużo konsultacji?

- Konsultacjom społecznym powinny być poddawane palące problemy społeczności lokalnej - mówi dr Marcin Gacek, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. - Trzeba uważać, aby nie zmieniły się w referendum albo bazar dla władzy, która w ten sposób będzie usprawiedliwiać swoje błędy, zrzucając odpowiedzialność na mieszkańców. Żeby nie zmieniły się w farsę i będziemy np. konsultować kolor kostki brukowej. Z drugiej strony - cechą samorządu jest to, że jest blisko obywatela, dlatego już wolę, żeby przeprowadzono o jedną konsultację za dużo niż za mało.


Co by tu jeszcze skonsultować
Częstochowa ma jeszcze wiele problemów, z którymi musi zmierzyć się prezydent Krzysztof Matyja-szczyk i jego ekipa. Podpowiadamy, o co jeszcze może zapytać mieszkańców.

1. Czy należy przywrócić ulgi w przejazdach komunikacją miejską dla osób z lekkim i umiarkowanym upośledzeniem ruchowym?
2. Czy zakazać ruchu pojazdów prywatnych w centrum miasta i wyznaczyć parkingi przed centrum?
3. Czy wprowadzić obowiązek posiadania przy sobie, przez osoby spacerujące z psem, torebek na psie odchody?
4. Czy przekształcić Szpital Miejski w spółkę?
5. Czy Częstochowa powinna wejść do spółki Koleje Śląskie, aby mieć wpływ na ustalanie rozkładu jazdy pociągów?
6. Czy Częstochowa powinna inwestować w lotnisko w podczęstochowskich Rudnikach, aby mieć swój port lotniczy?
7. Czy władze miasta powinny nawiązać współpracę z Jasną Górą, aby na dłużej zatrzymać pielgrzymów?

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie