Termin minął

JANUSZ STRZELCZYK
Kto wczoraj złożył wniosek, poczeka na nowy dokument przynajmniej do połowy kwietnia. / JAKUB MORKOWSKI
Kto wczoraj złożył wniosek, poczeka na nowy dokument przynajmniej do połowy kwietnia. / JAKUB MORKOWSKI
Tłoczno było wczoraj na parterze Urzędu Miasta, w korytarzu przed okienkami wydającymi prawo jazdy. 31 marca minął termin wymiany tych dokumentów wydanych między 1 października 1968 r. a 31 grudnia 1983 r., na nowe.

Tłoczno było wczoraj na parterze Urzędu Miasta, w korytarzu przed okienkami wydającymi prawo jazdy. 31 marca minął termin wymiany tych dokumentów wydanych między 1 października 1968 r. a 31 grudnia 1983 r., na nowe. Przez cały dzień w tej konkretnej sprawie przewinęło się ponad 300 interesantów.

- W sobotę mieliśmy dodatkowy dyżur dla tych, którzy chcieli złożyć wnioski o wymianę prawa jazdy - mówi Kazimierz Augustyn, zastępca naczelnika wydziału transportu. - Przyszło 50 osób. Nikt, kto zgłosił się w ostatnich dniach, nie miał możliwości otrzymania nowego dokumentu przed 1 kwietnia. Bo my nie mamy możliwości technicznych załatwienia takich spraw w terminie krótszym niż dwa tygodnie.

Ustawowo urząd ma nawet trzydzieści dni, od daty złożenia podania na wydanie nowych dokumentów. Przy załatwianiu wymiany prawa jazdy, pracuje siedmioro urzędników. Zaangażowanie jeszcze kilku, raczej nie wpłynęłoby na przyspieszenie operacji. Urząd ma pięć terminali komputerowych, przez które przesyła dane do centralnego rejestru w Warszawie, gdzie w Wytwórni Papierów Wartościowych są drukowane dokumenty i odsyłane do miejsc wysłania wniosków. Rekordowa ilość przesłanych wniosków przez jednego częstochowskiego urzędnika w czasie jednego dnia pracy to 47. Średnio jest to około 40 na terminal. W jednym dniu 200 wniosków wychodzi z urzędu.

Bez ważnych praw jazdy jest od dziś w Częstochowie może nawet około 4 tys. kierowców. Dokładne ustalenie liczby byłoby możliwe po przeprowadzeniu szczegółowej weryfikacji. A ta musiałaby polegać nie tylko na sprawdzeniu, kto z tych którzy powinni do końca minionego miesiąca wymienić prawo jazdy nie żyje, kto się wyprowadził z Częstochowy, ale także odnaleźć tych, którzy nie zamierzają się starać o nowe dokumenty. Tych ostatnich nie jest wcale tak mało. Są starsi kierowcy, którzy nie mają już zamiaru siadać za kierownicą. Innym się nie spieszy, bo rzadko sami prowadzą samochód.

- Specjalnie czekałem do ostatniego dnia, mając nadzieję, że już nie będzie kolejki - mówi Stefan Kawala. - Mnie się nie spieszy. Nie zamierzam nigdzie w najbliższych tygodniach wyjeżdżać. Gdybym wiedział, że będzie tylu ludzi, przyszedłbym jeszcze później.

Niektórzy petenci przyznają, że zaniedbali wymianę dokumentów.

- To chyba nasza cecha narodowa. Wszystko robić na ostatnią chwilę - zastanawia się Agnieszka Wesołowska. - Było sporo czasu, a teraz trzeba będzie zrezygnować z jazdy swoim autem. Mam nadzieję, że za kilkanaście dni dostanę nowe prawo jazdy.
Są też tacy, którzy chcieliby mieć dokumenty wydane niemal ,od ręki".

- Przyznaję, że zwlekałem. Ale muszą mieć ,prawko" - przekonuje Andrzej Słowak. - Ja żyję z auta. To mój warsztat pracy. Nie mogę sobie pozwolić na przestój. Chyba zaryzykuję i będę jeździł ze starym dokumentem.

Formalnie od dzisiaj policja ma prawo karać mandatami tych kierowców, którzy nie wymienili starych praw jazdy. 2 lata i 3 miesiące było na załatwienie tej sprawy. Wydział transportu UM przy okazji akcji wydawania nowych dokumentów przysporzył policji dodatkowej pracy. Ujawniono kilkadziesiąt sfałszowanych praw jazdy, które chciano wymienić na nowe. Ich właściciele oczywiście twierdzili, że otrzymali je w urzędach. W magistracie twierdzą, że fałszerstwo zawsze da się wykryć. Wydawanie dokumentów uprawniających do prowadzenia pojazdów mechanicznych było w urzędach odnotowywane na drukach ścisłego zarachowania. Teraz dane na wnioskach o nowe prawo jazdy są weryfikowane z archiwalnymi dokumentami. Nieścisłości powodują, że trzeba wyjaśniać różnice.

Nie wszyscy potrafią sobie poradzić z wypełnieniem formularza. Dlatego lepiej robić to w urzędzie, gdzie na miejscu można wyjaśnić wątpliwości.


Mirosław Anioł,
zastępca naczelnika wydziału transportu:
- Wymiana praw jazdy z dawnych lat, wymaga sprawdzenia dokumentacji, która wędrowała po różnych urzędach. Mieliśmy przecież kilka reform administracyjnych. Jeśli trzeba, to sięgamy nawet do protokołów egzaminacyjnych z kursów prawa jazdy. Załatwiamy codziennie tyle osób, na ile pozwala nam system komputerowy.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie