Smrodom NIE!

GRAŻYNA FOLARON
Mieszkańcy ul. Ogrodowej w Mstowie nie chcą przepompowni w tym miejscu. fot. GRAŻYNA FOLARON
Mieszkańcy ul. Ogrodowej w Mstowie nie chcą przepompowni w tym miejscu. fot. GRAŻYNA FOLARON
Mieszkańcy ul. Ogrodowej w Mstowie protestują przeciwko budowie przepompowni w pobliżu ich domów. Z każdym tygodniem konflikt między nimi a władzami gminy przybiera na sile.

Mieszkańcy ul. Ogrodowej w Mstowie protestują przeciwko budowie przepompowni w pobliżu ich domów. Z każdym tygodniem konflikt między nimi a władzami gminy przybiera na sile. Właściciele domów sąsiadujących z terenem, gdzie ma stanąć przepompownia, wystąpili już ze skargami w tej sprawie do Rady Gminy, do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie i do Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego w Złotym Potoku. Do wojewody śląskiego wysłali pismo ze skargą na przewodniczącego Rady Gminy Eugeniusza Borala, który sprzeciwił się ich obecności na sesji Rady Gminy.

- To już jest kolejna bezsensowna lokalizacja tej przepompowni - informuje rzecznik protestujących Kamila Łaniak. - Początkowo chciano wybudować ją w samym centrum miasta, w rynku. Gdy to się nie udało, wymyślili ul. Ogrodową. Miejsce, gdzie ma stanąć przepompownia, to jeden z piękniejszych zakątków Jurajskiego Parku Krajobrazowego, jedyne miejsce, gdzie latem mieszkańcy Mstowa mogą miło spędzić czas. My chcemy ten teren wykreować, przyciągnąć turystów, a ci, którzy powinni nam w tym pomagać, czyli pracownicy Parków Krajobrazowych, umywają ręce. Jedyną ich reakcją na naszą skargę było pismo, iż rozstrzygnięcie tej kwestii zostawiają Radzie Gminy. I to mają być obrońcy przyrody? Poza tym boimy się hałasu, smrodu, wibracji i promieniowania. My tu żyjemy i chcemy żyć w godziwych warunkach.

Teren, na którym ma stanąć przepompownia jest podmokłym zastoiskiem wodnym. Ludzie obawiają się, że najmniejsza powódź spowoduje, że ich domy zostaną zalane ściekami. - Na spotkaniu z projektantem spytałam go, co będzie w sytuacjach kryzysowych, takich jak powódź, którą już przeżyliśmy w 1997 r., czy przerwa w dostawie prądu? - opowiada Kamila Łaniak. - W odpowiedzi usłyszałam, że skoro g... pływały już we Wrocławiu, to mogą pływać i w Mstowie. Może i dla pana projektanta mogą, ale my ich nie chcemy.

Efektem odwołania złożonego w Samorządowym Kolegium Odwoławczym było uchylenie decyzji wójta o lokalizacji przepompowni ze względów formalnych - z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy wystąpił autor projektu, a nie inwestor, którym jest gmina. Ponieważ jednak gmina Mstów nie może wystąpić z takim wnioskiem sama do siebie, SKO przekazało sprawę gminie Olsztyn. 18 kwietnia, w Olsztynie podjęto decyzję - przepompownia może stanąć przy ul. Ogrodowej.

- My rozpatrujemy sprawę tylko pod względem formalnym - wyjaśnia Marian Łuszczyński, inspektor ds. budownictwa w Urzędzie Gminy Olsztyn. - Sprawdzamy, czy wszystko jest zgodne z wnioskiem i warunkami zabudowy. Od naszej decyzji wszystkim stronom przysługuje prawo odwołania się do SKO.

Trudno przewidzieć, jak sprawa przepompowni się zakończy, niewątpliwie jednak ostro skłóciła mieszkańców ul. Ogrodowej z władzami gminy. Argumenty wójta Zbigniewa Wawrzyniaka o tym, że przepompownia nie będzie uciążliwa ani dla środowiska, ani dla mieszkańców nie przekonują tych ostatnich. Również fakt, że budowa przepompowni na działce należącej do gminy jest korzystna pod względem finansowym, bo nie wymaga wykupu gruntu od innego właściciela, nie stanowi dla nich usprawiedliwienia dla planowanej lokalizacji. Uważają, że władze gminy lekceważą obywateli i są wobec nich aroganckie. Czarę goryczy przepełniło wyproszenie autorów skargi na działalność wójta z obrad sesji Rady Gminy 5 lutego. Wyprosił ich przewodniczący Rady Eugeniusz Boral twierdząc, że w ten sposób chroni dane osobowe osób, które... podpisały się pod skargą. Mimo że biuro dyrektora generalnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego takie postępowanie przewodniczącego uznało za ,sprzeczne z ustawą z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej", zgodnie z którą ,każdemu przysługuje prawo dostępu do posiedzeń kolegialnych organów władzy pochodzącej z powszechnych wyborów, a taką władzą jest Rada Gminy Mstów", jej przewodniczący 17 kwietnia po raz kolejny zdecydował się wyprosić z sesji ,osoby niezainteresowane". Znowu pod pretekstem ochrony danych osobowych. A w tym samym czasie na tablicy informacyjnej Urzędu Gminy wywieszono nie tylko imiona i nazwiska skarżących, ale także ich dokładne adresy.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie