Skinheadzi za kratkami

VIOLETTA GRADEK
Aresztowano pięciu skinheadów podejrzanych o pobicie trojga bezdomnych w Lasku Aniołowskim. Bandyci skopali ofiary. Mężczyzna, któremu zgruchotali czaszkę, zmarł. Dwie ciężko ranne kobiety walczą o życie.

Aresztowano pięciu skinheadów podejrzanych o pobicie trojga bezdomnych w Lasku Aniołowskim. Bandyci skopali ofiary. Mężczyzna, któremu zgruchotali czaszkę, zmarł. Dwie ciężko ranne kobiety walczą o życie.

Tragedia rozegrała się w nocy z 9 na 10 maja tego roku. Trzy zakrwawione osoby leżące przy Lasku Aniołowskim od strony ul. Kukuczki zauważył przypadkowy przechodzień, który wyszedł na spacer z psem. Zawiadomił policję. Kobiety w wieku około 35 i 60 lat były ciężko ranne. Trafiły do szpitala. Mężczyzna już nie żył.

Sprawą zajęła się Sekcja Kryminalna KMP w Częstochowie oraz wydział śledczy Prokuratury Okręgowej. Już po kilku dniach ujęto pierwszych podejrzanych o pobicie bezdomnych. Zatrzymano pięciu mężczyzn w wieku od 18 do 21 lat. To mieszkańcy Częstochowy, którzy - jak informuje prokuratura - uczestniczą w subkulturze skinheadów, część z nich sympatyzuje z tym ruchem. Potwierdzają to znalezione w ich domach materiały i dokumenty. W sobotę aresztowano ich decyzją częstochowskiego Sądu Rejonowego.

- Trudno podać racjonalny motyw pobicia. Jego podłożem miała być utarczka słowna, w jaką wdali się młodzi mężczyźni i bezdomni - relacjonuje kom. Katarzyna Staciwa, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. - W odpowiedzi na prośbę o papierosa podejrzani mieli zacząć kopać trójkę bezdomnych.
Dwaj z zatrzymanych skinheadów przyznali się do udziału w pobiciu i opisali przebieg zajścia.

- Jeden z przesłuchiwanych, uchodzący za osobę szczególnie agresywną podczas bójki, równie butnie zachowywał się podczas przesłuchania prokuratorskiego. Gdy usłyszał decyzję sądu o areszcie, jego arogancja zamieniła się w szloch - mówi Romuald Basiński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Bandyci byli bezwzględni. Skopali bezdomnych okutymi butami - glanami. Mężczyzna, który zmarł wskutek obrażeń, miał zgruchotaną czaszkę. Ranne w bójce kobiety są wciąż w krytycznym stanie.
- Zatrzymanym postawiono zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, za co kodeks karny przewiduje karę od 1 do 10 lat pozbawienia wolności. Będziemy jednak dążyć do zmiany kwalifikacji czynu na dokonanie zabójstwa - informuje prokurator Basiński.

Zarekwirowano glany aresztowanych mężczyzn. Instytut Ekspertyz Sądowych będzie poszukiwał na nich śladów biologicznych ofiar - krwi, której obecność mogą wykazać badania DNA nawet po wielokrotnym myciu butów.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie