Raków Częstochowa - Lech Poznań. Komplet widzów na meczu - ZDJĘCIA. Pierwsze spotkanie ligowe na nowym stadionie

Piotr Ciastek
Piotr Ciastek
Raków Częstochowa - Lech Poznań ZDJĘCIA KIBICÓW. Pierwsze spotkanie ligowe na nowym stadionie
Raków Częstochowa - Lech Poznań ZDJĘCIA KIBICÓW. Pierwsze spotkanie ligowe na nowym stadionie Piotr Ciastek
SPORT. Po 848 dniach w niedzielę 12 września na trybunach stadionu przy Limanowskiego znów zagościły rozgrywki ligowe. Kibice dopisali i wypełnili komplet miejsc (5200). Raków Częstochowa w tym spotkaniu zremisował 2:2 z liderem rozgrywek - Lechem Poznań.

Dla drużyny Rakowa niedzielne spotkanie było ligową inauguracją przy Limanowskiego 83. Dotychczas wszystkie mecze bieżącego sezonu PKO BP Ekstraklasy Czerwono-Niebiescy rozegrali na wyjeździe, zdobywając w czterech spotkaniach 7 punktów. Zespół trenera Marka Papszuna obecnie zajmuje 10. miejsce w tabeli i ma do rozegrania dwa zaległe spotkania - z Radomiakiem Radom oraz Górnikiem Zabrze. Niedzielny mecz był trzynastym pomiędzy Rakowem a Lechem.

Pierwszą połowę lepiej zaczął Kolejorz. Już w 5. minucie goście mogli objąć prowadzenie. Pedro Tiba aż trzykrotnie uderzał na bramkę Rakowa. Jednak za każdym razem jego próby zostały zablokowane, a ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnał Milan Rundić. W 13. minucie w polu karnym Lecha Fran Tudor został sfaulowany przez Barrego Douglasa. Sędzia Szymon Marciniak bez wahania wskazał na wapno. Do futbolówki podszedł Marcin Cebula, który pewnym strzałem wyprowadził Czerwono-Niebieskich na prowadzenie. Lech był bliski wyrównania 10 minut później. Adriel Ba Loua z kilkunastu metrów trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Pierwsze dwa kwadranse zakończyła wymuszona zmiana w Rakowie. Kontuzjowanego Rundica zmienił Tomas Petrasek. Nie była niestety to ostatnia kontuzja w szeregach Rakowa. W 39. minucie strzelec gola - Marcin Cebula - musiał zejść z boiska, a zastąpił go Mateusz Wdowiak. Do końca pierwszej połowy to Raków kontrolował przebieg gry na boisku. W końcówce spotkania Mickey van der Hart obronił uderzenie Patryka Kuna, a w doliczonym czasie gry Holender musiał interweniować po strzale Fabio Sturgeona. Ostatecznie na przerwę Raków schodził zasłużenie prowadząc.

Druga połowa rozpoczęła się po myśli Rakowa. 180 sekund po wznowieniu gry Sturgeon podał do Sebastiana Musiolika, a ten uderzeniem głową dał drugą bramkę dla częstochowskiej ekipy. Co prawda sędzia boczny pierwotnie pokazał pozycję spaloną, ale po konsultacji z arbitrami VAR Szymon Marciniak uznał gola. W 56. minucie mogło być 3:0, ale w bardzo dobrej sytuacji Fabio Sturgeon przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W odpowiedzi Lech zdobył bramkę kontaktową, a jej autorem był Joao Amaral, który po dośrodkowaniu z lewej strony zakończył akcję celną główką z piątego metra. Kolejną sytuację do zdobycia gola częstochowianie mieli w 67. minucie, kiedy minimalnie przestrzelił Wdowiak. I znowu niestety niewykorzystana sytuacja się zemściła. W 71. minucie faulowany w polu karnym gospodarzy był Jakub Kamiński, a sędzia Marciniak drugi raz podyktował karnego, którego na bramkę mocnym strzałem pod poprzeczkę zamienił Mikael Ishak. Nieco mniej niż kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Raków na prowadzenie mógł wyprowadzić debiutujący w barwach Rakowa Walerian Gwilia, ale jego uderzenie świetnie wybronił golkiper rywali. W odpowiedzi w idealnej sytuacji znalazł się Amaral, ale spudłował. W 85. minucie znów miał okazję Wdowiak, ale tym razem został zablokowany przez jednego z poznaniaków.

Choć pogoda była tego dnia kapryśna, to większość meczu rozegrana została bez deszczu. Stadion zaroił się od czerwono-niebieskich szalików, a kibice gorąco dopingowali swoją drużynę, która ostatecznie zremisowała z Lechem Poznań 2:2.

Raków Częstochowa - Lech Poznań 2:2 (0:1)

Bramki: Cebula (14' k.), Musiolik (48') - Amaral (57'), Ishak (73' k.)

Składy:

Raków: Kovacević - Rundić (29. Petrasek), Niewulis, Tudor, Poletanović (78. Sapała), Gwilia, Kun, Sturgeon, Długosz (78. Szelągowski), Cebula (39. Wdowiak), Musiolik (Guedes 78.).

Lech: van der Hart - Czerwiński (46. Pereira), Satka, Salamon, Douglas, Ba Loua (70, Skóraś), Karlstrom, Murawski (46. Amaral), Kamiński (80. Ramirez), Tiba (70. Kvekveskiri), Ishak. źródło: RKS Raków

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie