Prawny bubel

GRAŻYNA FOLARON
Uchwałę uchylono, gdyż zakazem spożywania alkoholu objęto nie tylko puby, ale również mieszkania przy ul. Dekabrystów.  /  JAKUB MORKOWSKI
Uchwałę uchylono, gdyż zakazem spożywania alkoholu objęto nie tylko puby, ale również mieszkania przy ul. Dekabrystów. / JAKUB MORKOWSKI
Nadzór prawny Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach uchylił wczoraj uchwałę częstochowskiej Rady Miasta wprowadzającą ,prohibicję" w rejonie miasteczka akademickiego, w tym przy ul. Dekabrystów.

Nadzór prawny Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach uchylił wczoraj uchwałę częstochowskiej Rady Miasta wprowadzającą ,prohibicję" w rejonie miasteczka akademickiego, w tym przy ul. Dekabrystów. Uczynił to mimo zapewnienia prezydenta Tadeusza Wrony, że zakwestionowana uchwała zostanie poprawiona na najbliższej sesji RM.

- Najbliższa sesja odbędzie się w Częstochowie dopiero 25 sierpnia, a my jako organ nadzorczy mamy 30 dni na wydanie decyzji prawnej - tłumaczy Krzysztof Nowak, dyrektor Wydziału Nadzoru Prawnego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. - Termin ten mija we wtorek 22 lipca. Jeśli do tego czasu nie wstrzymalibyśmy uchwały, to później moglibyśmy ją jedynie zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tak więc jeszcze dziś, a najpóźniej jutro, o naszej decyzji poinformujemy częstochowską Radę Miasta.

Powodem unieważnienia uchwały jest niezbyt szczęśliwie sformułowany zapis wprowadzający zakaz sprzedawania, podawania i spożywania alkoholu m.in. w określonych budynkach przy ul. Dekabrystów. Prawnicy częstochowskiego magistratu nie wzięli pod uwagę, że pod wymienionymi adresami oprócz pubów znajdują się również prywatne mieszkania. Gdyby uchwała weszła w życie, jej zapisy zabraniałyby mieszkańcom spożywania alkoholu we własnych mieszkaniach.

- A to byłoby już przekroczeniem kompetencji władz samorządowych - ocenia dyr. Nowak. - Można wprowadzać ograniczenia sprzedaży alkoholu, ale w sposób zgodny z prawem. Poza tym trzeba pamiętać, że nawet jeśli my nie będziemy mieli zastrzeżeń do takiej uchwały, to podmioty prowadzące działalność gospodarczą w danym rejonie mają prawo zaskarżyć ją do NSA, jeśli uznają, że narusza ona ich interes prawny.

Rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Częstochowie Ireneusz Leśnikowski nie chciał wczoraj komentować decyzji Urzędu Wojewódzkiego. - Na razie czekamy na oficjalną informację w tej sprawie. Dopiero jak ją otrzymamy, będziemy mogli wypowiedzieć się na jej temat - stwierdził.

Trudno przewidzieć, czy prezydentowi Wronie po raz drugi uda się w sierpniu przekonać radnych do głosowania za ,prohibicją" w miasteczku akademickim. Niewątpliwie będzie to trudne, biorąc pod uwagę stanowisko większości radnych lewicy.

- My popieramy i włączamy się we wszelkie działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa na terenie miasta, ale kurs na wprowadzanie w określonych rejonach prohibicji nam nie odpowiada - mówi Zdzisław Wolski, przewodniczący Klubu Radnych SLD. - Takich miejsc jak ul. Dekabrystów jest w Częstochowie więcej, więc gdybyśmy tam wprowadzili zakaz sprzedawania i podawania alkoholu, z wnioskiem o to występować zaczęliby mieszkańcy innych terenów. Obawiamy się, że w końcu sprawa wymknie się spod kontroli, a radni przez całą kadencję będą zajmować się tylko wprowadzaniem ograniczeń w sprzedaży alkoholu. Uważam, że słuszniejsze jest podejmowanie działań na rzecz poprawy pracy policji i Straży Miejskiej, a także współdziałanie z właścicielami lokali gastronomicznych. Tym bardziej, że z ich strony jest gotowość do działań poprawiających bezpieczeństwo zarówno w samych lokalach, jak i w ich najbliższej okolicy.

*

*

*

Piotr Likus:
- W żadnym cywilizowanym mieście nie zamyka się kawiarni czy restauracji tylko dlatego, że podaje się w nich alkohol. Studenci muszą się uczyć i robią to, ale mają prawo również się zabawić. A problemu alkoholu nigdzie nie udało się rozwiązać zakazami czy nakazami. Należy zwiększyć ochronę, by było mniej burd, a nie wprowadzać prohibicję. Dobrze, że uchwałę uchylono i mam nadzieję, że zostanie zniesiona całkowicie.

Janina Kulig:
- Alkohol powinien być sprzedawany w pubach, restauracjach itp. i to tak długo, jak długo życzą sobie tego klienci. Od tego są takie lokale. Dziwię się, że komuś przyszedł do głowy pomysł o zakazie sprzedaży alkoholu. Jest wiele innych, ważniejszych problemów w mieście, którymi władze powinny się zająć niż to, czy wódka jest sprzedawana w restauracjach. Jeśli nie będzie restauracji, to będą meliny, a to chyba dużo gorsze.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie