Pamiętacie powódź Częstochowie, w maju 2010 roku ? ZDJĘCIA

Janusz Strzelczyk
Przed dziesięciu laty, w maju 2010 roku wielka powódź nawiedziła Częstochowę. Było gorzej niż w 1997 roku, podczas powodzi tysiąclecia, jak określano wtedy tę klęskę żywiołową.

Mocno padało od 15 maja. 19 maja 2010 r. woda zalała domy na Zawodziu, Stradomiu, Aniołowie i Kręciwilku.
Woda pojawiła się również w piwnicach bloków przy ul. Orlik-Ruckemana i Marysia, wybudowanych w latach 80. Najnowszy wybudowano w 2008 roku. - Woda wdzierała się nawet kratkami wentylacyjnymi do mieszkań, weszła do piwnic – opowiadali pracownicy administracji Spółdzielni Mieszkaniowej Metalurg.
Samochody jeżdżące ul. Batalionów Chłopskich w Częstochowie wjeżdżały w kałużę o długości ok. 150 m i głębokości 50 cm. Na ul. Sasankowej woda wdarła się do kilku piwnic.

Częstochowscy strażacy jeździli pompować wodę do Wancerzowa, Konar, Radoszewnicy. W Częstochowie woda wdarła się na podwórka przy ul. Zdrowej i Sasankowej.
- Cały czas mamy zgłoszenia, te dotyczą głównie zalań w Wancerzowie, non stop pompujemy także wodę w Częstochowie na ul. Batalionów Chłopskich i Sasankowej - mówił dyżurny Straży Pożarnej. - Woda zalewa tutaj podwórka lub wypływa na ulice.
Woda zalewała kolejne domy na Stradomiu, Zawodziu i Wyczerpach. Z ul. Bruknera ewakuowano sto osób. Mieszkańcy i strażacy walczyli o ul. Krakowską. Ustawiano tam worki z piaskiem. Prezydent Piotr Kurpios ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego dla Częstochowy. A potem było już tylko gorzej. Woda zalała lub podtopiła tysiące domów.

Przerażeni mieszkańcy z dzielnicy Zawodzie sypali worki z piaskiem przy rzece także w w nocy. Z każdą godziną rósł poziom rzek płynących przez Częstochowę - Warty, Konopki, Stradomki. Oprócz tego, że zalane zostało Zawodzie i część Stradomia została podtopiona także "gierkówka" ale obyło się bez zamknięcia tej trasy.
Przez kilka dni w kilkuset domach w regionie częstochowskim strażacy wraz z mieszkańcami wypompowywali wodę z piwnic, z worków z piaskiem ustawiano prowizoryczne wały. Z niektórych domów straż pożarna ewakuowała lokatorów pontonami, ponieważ woda sięgała do pasa. Zalane były podwórka i lasy, najgorzej było w dzielnicy Aniołów, Stradom i Zawodzie. Zalane były drogi. W dzielnicy Aniołów mieszkańcy ewakuowali się na własną rękę, a później strażacy na łodziach wywozili tych, którzy zostali.
Z powodu wylanych rzek zostały zmienione trasy linii autobusowych.

Strażacy przez całe noce walczyli z żywiołem. Patrolowali dzielnicę Bór, Zawodzie, gdzie z godziny na godzinę podnosił się poziom wody. Ta w końcu zalewała kolejne ulice i domy.
Dzielnica Zawodzie została odcięta od reszty miasta. Pod wodą znalazły się ulice Legionów, Faradaja do trasy DK1. Auta i autobusy nie kursujowały. Straż zablokowała dojazdy do dzielnicy.

Woda zatopiła auto na ul. Żużlowej, zalała stadion żużlowy, na Zawodziu.
Woda zalała ponad 200 budynków w częstochowskich dzielnicach: Zawodzie, Stradom, Wyczerpy, Dąbie, Dźbów i Zacisze. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej apeluje do mieszkańców o pomoc w postaci zbiórki odzieży i obuwia. Dary będą przyjmowane w MOPS-ie przy ul. P.O.W. 2.

Na terenie powiatu częstochowskiego odnotowano ponad dwa tysiące podtopionych budynków mieszkalnych i 1520 budynków gospodarczych. Zalaniu uległo 17 dróg i 4 mosty, przelanie wału przeciwpowodziowego wystąpiło w Skrzydlowie (gm. Kłomnice), w wyniku czego woda zalała przyległe łąki. Zalanych zostało 8 przepompowni ścieków: w Częstochowie, w Poczesnej i Konopiskach. Wyłączono z ruchu dwa odcinki dróg powiatowych: Koniecpol - Radoszewnica i Skrzydlów - Krasice. Służby weterynaryjne wywiozły 25 sztuk trzody chlewnej z jednego zagrożonego gospodarstwa. Najtrudniejsza sytuacja panowała na terenie gminy Poczesna. Szczególnie zagrożone były miejscowości Słowik, Korwinów i Borek. Strażacy prowadzili tam ewakuację ludzi przy użyciu pontonów i łodzi płaskodennych. Dla tych, którzy musieli opuścić swe domy, zorganizowano w Słowiku i w Poczesnej punkty noclegowe, gdzie ewakuowanym zapewniono wyżywienie, pomoc medyczną i psychologiczną.

W Konopiskach woda zalała ponad 20 posesji, zalała także przepust w Wąsoszu. Tam strażacy musieli umieszczać zaporę przed wodą z worków wypełnionych piaskiem, aby ratować drogę.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie