Nie przyznają się

(vig)
Oskarżeni w głośnym procesie o oszustwa i korupcję konsekwentnie w sądzie nie przyznają się do winy. Na piątkowej rozprawie przesłuchano kolejne osoby, którym prokuratura postawiła zarzuty w tej sprawie.

Oskarżeni w głośnym procesie o oszustwa i korupcję konsekwentnie w sądzie nie przyznają się do winy. Na piątkowej rozprawie przesłuchano kolejne osoby, którym prokuratura postawiła zarzuty w tej sprawie.
Na ławie oskarżonych zasiada 15 osób m.in. znany częstochowski biznesmen Krzysztof S. oraz Aleksander B., były generalny konserwator zabytków. Katowicka Prokuratura Okręgowa zarzuciła im popełnienie łącznie 39 przestępstw m.in.: oszustw, fałszowania dokumentów, poświadczenia nieprawdy, przyjęcia korzyści majątkowych i płatnej protekcji.

Centralną postacią aktu oskarżenia jest Krzysztof S. Odpowiada przed sądem pod zarzutem wyłudzenia z urzędów państwowych środków publicznych, będących dotacjami celowymi i wręczenie korzyści majątkowych funkcjonariuszom publicznym. W trakcie śledztwa - jak twierdzi prokuratura - miał dopuścić się fałszowania dokumentów i nakłaniać świadków do składania fałszywych zeznań celem utrudnienia postępowania przygotowawczego. Prokuratura oskarża Krzysztofa S. o wyłudzenie państwowych pieniędzy na renowację zabytkowego spichlerza oraz z PFRON-u na fikcyjne zatrudnienia inwalidów w utworzonym zakładzie pracy chronionej. Zarzuca mu także wręczenie łapówki Zofii K., inspektor z Urzędu Kontroli Skarbowej z Częstochowy oraz Aleksandrowi B., byłemu generalnemu konserwatorowi zabytków, który był wówczas szefem służby konserwatorskiej w Częstochowie, za przyznanie dotacji na remont spichlerza. W taki sam sposób przedsiębiorca miał załatwić sobie u Henryka B., byłego inspektora Państwowej Inspekcji Pracy w Częstochowie pozytywne opinie potrzebne do uzyskania przez spółkę statusu zakładu pracy chronionej. Miała także otrzymać dotację z PFRON-u na zakup mercedesa, choć nie korzystali z niego niepełnosprawni. Przedsiębiorca prawie dwa lata przebywał w areszcie tymczasowym. Teraz odpowiada z wolnej stopy. Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na 5 sierpnia.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie