Muzyczna Scena Integracji

GRAŻYNA FOLARON
Niepełnosprawne dzieci starały się wypaść jak najlepiej.   /  JAKUB MORKOWSKI
Niepełnosprawne dzieci starały się wypaść jak najlepiej. / JAKUB MORKOWSKI
IX Festiwal Szkolnych Zespołów Artystycznych Dzieci i Młodzieży Sprawnych Inaczej ,Muzyczna Scena Integracji" sprowadził w minionym tygodniu do częstochowskiego klubu Politechnik 230 wykonawców z 19 szkół i placówek ...

IX Festiwal Szkolnych Zespołów Artystycznych Dzieci i Młodzieży Sprawnych Inaczej ,Muzyczna Scena Integracji" sprowadził w minionym tygodniu do częstochowskiego klubu Politechnik 230 wykonawców z 19 szkół i placówek kształcenia specjalnego z terenu województwa śląskiego i opolskiego. Dzieci niesłyszące, niepełnosprawne fizycznie i umysłowo z wielkim przejęciem prezentowały efekty wielomiesięcznych przygotowań. I nikt ze zgromadzonych na widowni gości nie przykładał wagi do jakości występu. Najważniejsze było, że niepełnosprawne dzieci mogły śpiewać, grać na instrumentach, tańczyć. Dla samych wykonawców, często nieporadnych, wymagających pomocy swych opiekunów, najistotniejsza była możliwość wystąpienia, usłyszenia braw, pokazania, że są, tak jak ich zdrowi rówieśnicy potrafią i chcą się bawić, być podziwiane. I nikomu nie przeszkadzało, że wielu z nich na scenę wwożonych było na wózkach inwalidzkich czy wnoszonych na rękach. Z podziwem i wzruszeniem ściskającym gardło widzowie patrzyli, z jak wielkim samozaparciem pokonują ograniczenia spowodowane chorobą. Wzruszeniu nie oparła się również aktorka Małgorzata Pieńkowska, pełniąca funkcję przewodniczącej festiwalowego jury. Zapytana o wrażenia powiedziała: - Pewnie chce pani, bym wyznała, że jestem przejęta i wzruszona. Więc tak, jestem i przejęta, i wzruszona, ale to za mało. Cóż mam powiedzieć? Dziękuję wszystkim, którzy dali pieniądze, by ten festiwal mógł się odbyć. Dziękuję tym, co dali serce, rodzicom, bo są fantastyczni, instruktorom i wspaniałym, kolorowym wykonawcom.

Podczas tego niecodziennego festiwalu nieważne było, które miejsce kto zajął. Każdy wykonawca schodzący ze sceny dostawał nagrodę (torbę ze słodyczami, maskotkami i upominkami). Nagrodę - radiomagnetofon z odtwarzaczem płyt CD wraz z płytami z muzyką relaksacyjną - otrzymała również każda placówka reprezentowana w konkursie.

- Tu nie chodzi o przyznanie pierwszego, drugiego czy trzeciego miejsca - tłumaczy Grzegorz Papalski, kierownik artystyczny festiwalu, od 9 lat koordynujący jego organizację. - Trudno przystawić jedną miarę do różnych deficytów rozwojowych. Jak porównać np. dzieci niesłyszące z dziećmi niepełnosprawnymi umysłowo lub fizycznie? Tak więc nie ma lepszych i gorszych, każdy zespół otrzymuje tytuł laureata, każdy coś wygrywa w swojej kategorii. Tu chodzi o zabawę, o pewne wartości w sferze psychiki, a przede wszystkim o to, by każdy czuł się dowartościowany.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie