Modernizacja Rakowa Częstochowa może się opóźnić. Klub będzie musiał płacić kary?

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Modernizacja stadionu Rakowa Częstochowa może się opóźnić
Modernizacja stadionu Rakowa Częstochowa może się opóźnić MOSiR Częstochowa
Firma InteHall, wykonawca stadionu Rakowa Częstochowa, poinformowała Urząd Miasta w Częstochowie, że z powodu panującej pandemii inwestycja może się przedłużyć. - To na razie informacja, z której nie wynikają konkretne terminy. Co jednak ważne jest już pozwolenie na budowę, a wykonawca podpisał umowy z podwykonawcami - mówi Michał Konieczny, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Częstochowie. Opóźnienie może mieć wpływ na finanse klubu, który od 7 lutego będzie musiał płacić karę 30 tysięcy złotych za każdy mecz rozegrany poza Częstochową.

Rozstrzygnięcie przetargu na modernizację stadionu Rakowa Częstochowa trwało 4 miesiące. W marcu otwarto oferty, z których najkorzystniejsza była ta złożona przez InterHall. Od wyników odwołało się jednak konsorcjum firm STADION PRO Sp. z o.o. i GRANI-TEC.

Niestety z powodu pandemii Krajowa Izba Odwoławcza nie orzekała i termin podpisania się przedłużał. Ostatecznie odwołujące się firmy zrzekły się prawa do odwołania w Krajowej Izbie Odwoławczej. Decyzja konsorcjum, które odwołało się od poprzedniego przetargu do KIO, umożliwiło miastu ponowne wyłonienie wykonawcy.

Ponownie wybrano ofertę firmy InteHall z Katowic. Jak udało się nam dowiedzieć, być może już na początku przyszłego tygodnia podpisana zostanie umowa. Termin przystosowania stadionu do wymogów PKO Ekstraklasy miał wrócić 8 miesięcy, więc Raków na wiosnę miał wrócić na Limanowskiego i nie płacić kar.

O karze dla Rakowa Częstochowa zdecydowała Komisja Licencyjna. Klub otrzymał warunkową licencję, ale od 7 lutego miał płacić 30 tysięcy złotych kary za każdy rozegrany mecz poza Częstochową.

To doprowadziło do kontrowersyjnej sytuacji, bo start rundy wiosennej przyspieszono i Raków pierwszy meczu "u siebie", czyli w Bełchatowie rozegra z Pogonią Szczecin wcześniej niż 7 lutego. Zbigniew Boniek, prezes PZPN poinformował, że za to spotkanie klub kary raczej nie zapłaci, ale prawdopodobne, że będzie musiał to robić za kolejne.

Wykonawca stadionu poinformował bowiem Urząd Miasta o możliwych opóźnieniach inwestycji ze względu na sytuację epidemiologiczną.

- To na razie informacja, z której nie wynikają konkretne terminy. Co jednak ważne jest już pozwolenie na budowę, a wykonawca podpisał umowy z podwykonawcami. Inwestycja jest więc prowadzona, trudno powiedzieć, czy i jakie opóźnienie będą. Sytuacja na polskim rynku jest jednak trudna i niemal wszędzie występują opóźnienia - mówi Michał Konieczny, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Częstochowie.

Wiadomo, że jeżeli PZPN nałoży kary, to będzie je płacił klub. Urząd Miasta nie może tego uczynić z powodu ustawy o finansach publicznych.

- W budżecie miasta przewidziane są środki na promocję poprzez sport, które mają wesprzeć klub - mówi Włodzimierz Tutaj, rzecznik prasowy UM w Częstochowie.

Nie żyje Aleksander Doba

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie