Krzysztof Mermer zakończył szósty etap na podium

Krzysztof Suliga
Ekipa Paged Polska podczas pobytu na Tajwanie. W pierwszym rzędzie (od lewej): Krzysztof Mermer i Tomasz Leśniak, w drugim rzędzie: Wojciech Bartolewski, Radosław Romanik, Wojciech Kalemba, Grzegorz Gronkiewicz i Dawid Krupa.
Ekipa Paged Polska podczas pobytu na Tajwanie. W pierwszym rzędzie (od lewej): Krzysztof Mermer i Tomasz Leśniak, w drugim rzędzie: Wojciech Bartolewski, Radosław Romanik, Wojciech Kalemba, Grzegorz Gronkiewicz i Dawid Krupa.
Kolarze ekipy Paged Polska zakończyli zmagania w Tour de Taiwan. W klasyfikacji generalnej zajęli trzecie miejsce w stawce szesnastu zespołów. Piąty etap liczył 200 km i prowadził z Tienhsiang Hualien do Taitung ...

Kolarze ekipy Paged Polska zakończyli zmagania w Tour de Taiwan. W klasyfikacji generalnej zajęli trzecie miejsce w stawce szesnastu zespołów. Piąty etap liczył 200 km i prowadził z Tienhsiang Hualien do Taitung (wcześniejsze opisywaliśmy w ubiegłym tygodniu).

– Przez 50 km nie doszło do żadnej ucieczki. Dopiero na pierwszej górskiej premii zasadniczy peleton został całkowicie porozrywany za sprawą Radosława Romanika, który rozprowadzał przed premią Dawida Krupę. Krupa zwyciężył i przesunął się w klasyfikacji na najlepszego górala na czwarte miejsce. Później od peletonu odskoczyła szesnastoosobowa grupa, a następnie oderwało się od niej osiem osób, wśród których był Mermer. Zdecydował się na atak, pociągając za sobą jeszcze trzech zawodników: Niemca, Japończyka i Irlandczyka. Rozpoczęli wspólną walkę o dotarcie do mety przed pędzącym z szybkością 65 km/h na ostatnich pięciu kilometrach peletonem. Niestety, 120-kilometrowa ucieczka Krzyśka zakończyła się osiemset metrów przed metą. Został połknięty przez rozprowadzających zawodników Merida Team Europa i etap wygrał niesamowity Tobias Erler – informuje prezes Paged MBK Scout Częstochowa Wojciech Bartolewski.

Na trzecim miejscu dojechał do mety Dawid Krupa, na czwartym Tomasz Leśniak, a na piątym Wojciech Kalemba. Paged wygrał drużynowo ten etap.

Na szóstym i zarazem ostatnim etapie zlokalizowano dwie premie górskie i trzy lotne finisze. Już na piątym kilometrze Krupa z Romanikiem narzucili bardzo mocne tempo i od peletonu oderwała się grupka licząca 16 zawodników, w której znalazł się również Mermer. Na pierwszej górskiej premii Krupa był 3. Na drugiej Krupa był drugi.

– Na 25 km do mety zaatakował Mermer, który był w doskonałej formie. Pociągnął za sobą Francuza, Niemca i Kazacha. Zaczęli bardzo mocno współpracować i na 5 km do mety wiadomo było, że tym razem uda mu się do niej dojechać. Rozpoczęły się ataki końcowe zawodników. Na 800 metrów do mety zaatakował bardzo mocno Niemiec Jurgen Kottula ale Mermer miał idealną pozycje i 500 metrów przed kreską wykonał końcową kontrę. I tu nastąpiła kontynuacja pecha Krzyśka. Porządkowi skierowali pędzących zawodników w złą uliczkę. Dzięki temu etap wygrał Yakowlev, przed Kottulą i Mermerem, który szybko nawrócił i zdołał jeszcze obronić miejsce na pudle – relacjonuje Bartolewski.
Krupa był na tym etapie 6., a generalnie zajął 3. miejsce.

W tym tygodniu kolarze Pagedu przenoszą się do Japonii, gdzie wezmą udział w Tour de Okinawa.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie