Król pączek

KATARZYNA KULIŃSKA-PLUTA
Siła polskiej tradycji kulinarnej sprawia, że dzisiaj pączek jest najważniejszy.
Siła polskiej tradycji kulinarnej sprawia, że dzisiaj pączek jest najważniejszy.
Jedząc nadziewany pączek wiemy, ku czemu dążymy - te słowa urastają dzisiaj do miana sloganu dnia. Dzisiaj tłusty czwartek, który nieuchronnie zwiastuje koniec karnawału.

Jedząc nadziewany pączek wiemy, ku czemu dążymy - te słowa urastają dzisiaj do miana sloganu dnia. Dzisiaj tłusty czwartek, który nieuchronnie zwiastuje koniec karnawału. Tradycja nakazuje, aby tego dnia pączki królowały w naszym jadłospisie. Im więcej, tym lepiej.

- Klienci najbardziej lubią świeże pączki. Takie prosto z pieca, dlatego najintensywniej pracujemy w nocy i nad ranem - przekonuje Alfred Jagusiak, właściciel częstochowskiej cukierni Eklerek.
W ubiegłym roku jego cukiernia obchodziła rocznicę 25 lat istnienia. Gusty klientów jej właściciel zna od podszewki.

- Najlepiej przez cały rok, a już szczególnie w tłusty czwartek, sprzedają się pączki tradycyjne z nadzieniem różanym - twierdzi.
W ciągu ostatnich lat częstochowscy cukiernicy przyzwyczaili nas do różnych rodzajów pączków.

- Tego z nadzieniem różanym inny nie zdetronizuje - uważa Zdzisław Mackiewicz, właściciel cukierni Ptyś. - Ale na tłusty czwartek przygotowałem cztery rodzaje pączków, w tym takie małe sprzedawane na kilogramy tzw. orzeszki. Tych tradycyjnych z pewnością nie zabraknie, ale mam również w ofercie tzw. pączki chińskie składające się z białego i ciemnego ciasta.

Szczególnie wiele metamorfoz w ostatnich latach przeszło nadzienie oraz warstwa wierzchnia pączka. W środku wypieku cukiernicy umieszczają na przykład budyń, adwokat, marmoladę z jabłek, a na wierzchu kandyzowną skórkę z pomarańczy często zastępuje lukier, wiórki, czekolada lub cukier puder.

- W tłusty czwartek niektórzy biją rekordy w ilości zjedzonych pączków, czy faworków, ale przecież ten wypiek niemal przez cały karnawał gości na polskich stołach - przekonuje Krystyna Bajdur, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Kusiętach.

W Kusiętach szczególnie popularny jest przepis na pączki z dodatkiem gotowanych ziemniaków.

- Wypiek może przyjmować formę małej lub dużej kuli. Większe można nadziewać konfiturą. Mniejsze pączki posypuje się tylko cukrem pudrem i to wystarcza - wyjaśnia Anna Nowińska z KGW w Kusiętach.
Gospodynie specjalnie dla ,DZ" udostępniły przepis na pączki. Kto nie ma jeszcze dosyć pączkowego szaleństwa, niech się zabiera do roboty. Potrzebujemy pół kilograma gotowanych ciepłych ziemniaków, które należy skręcić w maszynce, jedną czwartą kostki margaryny kładziemy na ciepłe kartofle, aby się rozpuściła. Ponadto należy przygotować pół szklanki cukru, szczyptę soli, 10 dkg drożdży, kilogram mąki i 4 jajka. Dobra pani domu wie, że należy przygotować zaczyn drożdżowy i pozwolić mu wyrosnąć. Wszystkie składniki potem łączy się i wyrabia ciasto, jak na makaron. Następnie formujemy kulki i pieczemy na oleju.

Jeżeli ktoś nie ma ochoty na wypróbowanie własnych sił, zawsze może odwiedzić cukiernię.

- Jak zwykle kolejka w tłusty czwartek będzie dłuższa, niż w pozostałe dni roku i jak zwykle klienci będą pytać tylko o pączki lub faworki. Inne wypieki w tym dniu nie mają szans. Taka jest siła tradycji - powiedział wczoraj Kamil Jałowiec, współwłaściciel cukierni Jałowiec.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie