Kontrole znienacka?

KATARZYNA KULIŃSKA-PLUTA
Klienci mają pełne prawo wiedzieć, jakie paliwo tankują.  /  JAKUB MORKOWSKI
Klienci mają pełne prawo wiedzieć, jakie paliwo tankują. / JAKUB MORKOWSKI
Wczoraj w województwie śląskim rozpoczęły się kontrole stacji paliw. O wsparcie poproszono również policjantów. Wykonywane są na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie.

Wczoraj w województwie śląskim rozpoczęły się kontrole stacji paliw. O wsparcie poproszono również policjantów. Wykonywane są na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie. Zadanie spadło na barki pracowników inspekcji handlowej. Wczoraj ani w częstochowskiej delegaturze, ani w katowickiej placówce inspekcji nikt na ten temat nie chciał rozmawiać. Dlaczego wiadomość o kontrolach była owiana aż taką tajemnicą?

- W grę wchodzi element zaskoczenia - wyjaśnia Alina Urban, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie. - Zależało nam na kontroli znienacka. Inspektorzy, którzy mieli iść w teren, do końca nie wiedzieli, dokąd będą posłani.

Z nieoficjalnego źródła wiemy, że chciano wyeliminować jakiekolwiek przecieki związane z adresami, pod które udadzą się kontrolerzy. Ba, za ,cynk" zagrożono im nawet konsekwencjami ze zwolnieniem z pracy włącznie. Czy jednak ma to sens, skoro o kontrolach na stacjach paliw mówiło się wiele w ciągu ostatnich trzech tygodni?

- Ci którzy mieli tzw. chrzczone paliwo, już do tego czasu wyczyścili zbiorniki - usłyszeliśmy od chcącego zachować anonimowość właściciela stacji.

Zresztą wczoraj wcale nie zaczęła się kontrola jakości paliw. Tą rzeczniczka warszawskiego urzędu zapowiedziała na połowę czerwca, czyli początek przyszłego tygodnia. Wczoraj sprawdzano rzetelność odmierzania paliw i legalność działalności, a więc wszystkie sprawy związane z koncesją, dokumentami. Inspektorzy mieli się również przyjrzeć sposobom oznaczenia placówek, w jaki sposób są podawane ceny. Z punktu widzenia klienta i te rzeczy są ważne, ale jeśli idzie o paliwa, to najważniejsza jest ich jakość.

- Do urzędu i inspekcji handlowej wpływa wiele skarg na jakość benzyny - podkreśla A. Urban. - Musieliśmy podjąć działania już teraz. Kontrola jest przeprowadzana przy zachowaniu szczególnej ostrożności, ale wyniki będą jawne.

Ba, przewiduje się nawet publikowanie raportów, które wskażą, kto sprzedaje benzynę z obniżoną ilością oktanów. Pierwsze wyniki będą już niedługo.

Od stycznia przyszłego roku sytuacja ma się zmienić diametralnie. Wprowadzony zostanie, zgodnie z unijnymi wymogami, monitoring jakości paliw. Pieniądze pójdą na to z budżetu państwa. Pojawienie się kontroli raz, nie wyklucza kolejnych. Wręcz przeciwnie. Stacje będą stale narażone na ,wizyty". W efekcie ma to wyeliminować z rynku nierzetelnych sprzedawców.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie