Jak szwajcarski ser

(JS)
Takich miejsc ze zniszczoną nawierzchnią jest sporo na miejskich drogach. 	ZDJĘCIE: JACENTY DĘDEK
Takich miejsc ze zniszczoną nawierzchnią jest sporo na miejskich drogach. ZDJĘCIE: JACENTY DĘDEK
Na znaczącą poprawę stanu nawierzchni dróg i wprowadzenie kompleksowych rozwiązań komunikacyjnych w mieście potrzeba 30 mln zł rocznie, wydawanych przez co najmniej pięć lat.

Na znaczącą poprawę stanu nawierzchni dróg i wprowadzenie kompleksowych rozwiązań komunikacyjnych w mieście potrzeba 30 mln zł rocznie, wydawanych przez co najmniej pięć lat. W tym roku znalazło się 4,5 mln zł na bieżące utrzymanie, czyli łatanie dziur.

Szkody, jakie spowodowała zimowa aura w nawierzchniach szos, są bardzo duże. W Częstochowie praktycznie nie ma ulicy, na której nie trzeba łatać dziur. W mieście jest 570 kilometrów dróg. Z tego 113 km to tzw. wojewódzkie, ponad 50 km - krajowe. Z nazewnictwa niewiele wynika. I tak za utrzymanie wszystkich, znajdujących się w granicach aglomeracji, płaci miasto - nawet za 16-kilometrowy odcinek trasy szybkiego ruchu DK-1. Tymczasem z budżetu wojewódzkiego otrzymujemy niewiele pieniędzy.

W fatalnym stanie jest większość dróg, którymi wyjeżdża się i wjeżdża do miasta. W tragicznym stanie jest ul. Główna prowadząca w kierunku Opola. Szosę zdewastowano podczas zakładania kolektora kanalizacyjnego. Podobnie na ul. św. Rocha. Wyjazd na Kłobuck pełen jest dziur, tak jak ul. Warszawska. Niezła jest DK-1, ale nie wszędzie. Przy barach McDonald'sa nawierzchnia wymaga naprawy.

- Na gruntowny remont nie mamy pieniędzy - mówi Jerzy Kocyga, dyrektor miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. - Możemy usuwać tylko uszkodzenia. Nie zaczęliśmy napraw na dużą skalę, bo mogą jeszcze być mroźne noce, a wówczas przy dużych różnicach temperatur w dzień i w nocy pojawiają się ubytki w asfalcie. Nie przewidujemy generalnych remontów Głównej czy Rocha, bo tam dalej mają być prowadzone prace kanalizacyjne. Po takich robotach to ich wykonawca powinien przywrócić nawierzchnię dróg do poprzedniego stanu. Będziemy oczywiście naprawiać ulice. Ale na większy zakres robót nie ma co liczyć. Najwyżej będziemy mogli wymienić pas szerokości kilkudziesięciu metrów.

Koszt wymiany 1 metra kwadratowego asafaltu wynosi 100 zł. Generalny remont dróg z całkowitą wymianą nawierzchni powinno się przeprowadzać co 12-15 lat, a robi się to w Polsce średnio co 20, a nawet więcej lat. I tak z roku na rok jeździmy po coraz gorszych drogach psując samochody i narażając się na wypadki z powodu dziur w szosach.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie