Eltrox Włókniarz Częstochowa - Fogo Unia Leszno. Częstochowianie bezradni w starciu z mistrzami Polski. Play-off chyba już poza zasięgiem

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Eltrox Włókniarz Częstochowa po raz kolejny srodze rozczarował swoich sympatyków. Częstochowianie przegrali u siebie gładko z Fogo Unią Leszno i praktycznie stracił szansę na awans do fazy play-off. Co prawda matematycznie awans jest jeszcze możliwy, ale przy obecnej dyspozycji Włókniarza byłby to cud.

Po dwóch porażkach z rzędu, Włókniarz musiał pokonać u siebie z mistrzami Polski, aby zachować realne szansę na awans do play-off. Ale częstochowianie po raz kolejny rozczarowali. Przegrali już pierwszy bieg 1:5, w dwóch kolejnych nawiązali walkę i wydawało się, że mecz będzie wyrównany, ale podwójne porażki w biegach 4. i 5. pozbawiły Włókniarza złudzeń.

Bieg piąty był najlepszym podsumowaniem bezradności Włókniarza. Po starcie bieg układał się na remis, ale Lindgren i Przedpełski tak skutecznie wywozili siebie na pierwszym okrążeniu, że przegrali ten bieg podwójnie.

Trochę nadziei na zwycięstwo dała w biegu siódmym para Jason Doyle i Rune Holta, która wygrała 5:1 i doprowadziła do stanu 18:24. Po tym biegu w ekipie gospodarzy odżyły nadzieje na dobry rezultat, ale kolejna porażka w biegu dziesiątym praktycznie zapewniła Unii zwycięstwo.

Po tym wyścigu do parku maszyn z trybun zszedł prezes Włókniarza, Michał Świącik, który nie ukrywał rozczarowania postawą zawodników. - Sam za zawodników na motor nie wsiądę, trener też za nich nie wsiądzie. Czuję złość i żal do zawodników, mają stworzone bardzo dobre warunki, a drużyna patrząc po nazwiskach jest dobra. Przyjrzę się, jak sobie poradzą w najbliższych zawodach indywidualnych i sobie z nimi porozmawiam - mówił przed kamerą telewizyjną Michał Świącik.

W końcówce meczu Włókniarz, głównie za sprawą Doyle'a i Madsena podjął walkę, ale było to spóźnione przebudzenie. W drużynie Włókniarza nic nie funkcjonuje w tym sezonie tak jak powinno. Kiedy lepiej jadą Doyle i Madsen, to zawodzi Lindgren, który wcześniej był liderem "Lwów".

Częstochowianie praktycznie stracili szansę na awans do play-off i zamiast aspirować do złotego medalu, na razie wygrywają bezapelacyjnie w kategorii "największe rozczarowanie sezonu".

Eltrox Włókniarz Częstochowa 41
9. Rune Holta 7+1 (1,3,2,0,1*)
10. Jason Doyle 10+3 (1,2*,1*,2*,2,2)
11. Fredrik Lindgren 1 (0,1,0,-,-)
12. Paweł Przedpełski 5 (3,0,1,1)
13. Leon Madsen 14+1 (1,3,3,3,3,1*)
14. Mateusz Świdnicki 2 (2,0,-)
15. Jakub Miśkowiak 2+1 (1*,0,0,1)
16. Bartłomiej Kowalski

Fogo Unia Leszno 49
1. Emil Sajfutdinow 13+1 (3,1*,3,3,3)
2. Janusz Kołodziej 2 (0,2,0,-)
3. Bartosz Smektała 10+2 (2*,3,1*,1,3)
4. Jamon Lidsey 9+2 (3,2*,2,2*,0)
5. Piotr Pawlicki 6 (2,1,3,0,-)
6. Dominik Kubera 9+2 (3,2*,2*,2,0)
7. Szymon Szlauderbach 0 (0,0,0)

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie