Dwa łatwe

GRAŻYNA FOLARON
Oprócz wiedzy trochę szczęścia też się przydaje. fot. JAKUB MORKOWSKI
Oprócz wiedzy trochę szczęścia też się przydaje. fot. JAKUB MORKOWSKI
Tegoroczni maturzyści wczoraj przystąpili do pierwszego maturalnego egzaminu. Pracę pisemną z języka polskiego w samej Częstochowie pisały 5 tys. 683 osoby. W powiecie częstochowskim do matury przystąpiły 173 osoby.

Tegoroczni maturzyści wczoraj przystąpili do pierwszego maturalnego egzaminu. Pracę pisemną z języka polskiego w samej Częstochowie pisały 5 tys. 683 osoby. W powiecie częstochowskim do matury przystąpiły 173 osoby. O godzinie 9.00 we wszystkich szkołach średnich otwarto koperty z zestawami pytań, które skoro świt zostały przywiezione z Katowic przez pracowników częstochowskiej delegatury Kuratorium Oświaty. Uczniowie mieli do wyboru 4 tematy:

1) "Świat jest jeno szkołą szukania i nie o to chodzi, kto dopadnie, ale kto przebieży piękniejszą drogą". (Michael de Montaigne). Zinterpretuj słowa francuskiego filozofa XVI w. i przedstaw drogi życiowe wybranych bohaterów literackich. Rozważ, jakie wartości i ideały były dla nich drogowskazem.
2) Historia narzucała twórcom literatury powinności. Omów, jak je podejmowali i realizowali wybrani przez Ciebie pisarze w swoich dziełach.

3) Przedstaw i uzasadnij swój sąd na temat ekranizacji lektur szkolnych, konfrontując wybrane utwory literackie i ich filmowe realizacje.

4) Zwracając uwagę na obraz stwarzania świata w ujęciu biblijnym i w poetyckiej wizji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego dokonaj analizy i interpretacji wiersza "Przypowieść".

Zdecydowana większość maturzystów wybrała temat pierwszy, mniejsza grupa zdecydowała się na temat drugi. Nie udało nam się znaleźć ani jednego ucznia, który podjął się opracowania tematu trzeciego lub czwartego.

- Pierwsze dwa tematy były w miarę łatwe - ocenia Artur Dobrowolski z IV LO im. Sienkiewicza, który pisał o narzucanych przez historię powinnościach pisarzy. - Gorzej z trzecim, bo wymagał on znajomości nie tylko literatury, ale i ekranizacji. Czwartego w ogóle nie brałem pod uwagę, bo poezja nie jest moją mocną stroną.

Maturzyści na napisanie pracy z polskiego mieli 5 godzin. Wielu z nich opuściło salę przed czasem. - Już półtorej godziny wcześniej widać było, że niektórzy skończyli i się nudzili, ale chyba uznali, że nie wypada wyjść tak wcześnie - opowiada Zbigniew Widuliński oczekujący pod Sienkiewiczem na swą córkę Ewę. - Ja do matury córki podszedłem spokojnie, ale było mi żal jej, bo już wczoraj zaczęła się trochę denerwować.

Oprócz czarno-białych strojów maturzystów z grupy przyjaciół i rodziny wyróżniały maskotki - różnego typu "pluszaki" i "futrzaki" przyniesione na szczęście. Swoistym rekordzistą w tym względzie był Przemek Dróżdż z Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrzycznych przy ul. Targowej. Oprócz owieczki podarowanej przez szkołę każdemu maturzyście, miał z sobą 6 podarowanych przez siostrę porcelanowych słoni i 6 czterolistnych koniczynek. - Myślę, że poszło mi dobrze - ocenia Przemek. - Po południu mam zamiar trochę się zrelaksować, bo jutro zdaję matematykę.

Dzisiaj maturzyści przystąpią do drugiego pisemnego egzaminu. W tym roku po raz pierwszy oprócz matematyki, historii, chemii, biologii i języków obcych można zdawać geografię.

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie