Bramkarz w polu

KRZYSZTOF SULIGA
MKS Myszków spada do czwartej ligi.  /  JAKUB MORKOWSKI
MKS Myszków spada do czwartej ligi. / JAKUB MORKOWSKI
W przyszłym sezonie MKS Myszków rywalizować będzie z czwartoligowcami. Podopieczni trenera Krzysztofa Kołaczyka ponieśli porażkę 1:4 z walczącą o utrzymanie się Pogonią Świdnica i nie mają już żadnych szans na ...

W przyszłym sezonie MKS Myszków rywalizować będzie z czwartoligowcami. Podopieczni trenera Krzysztofa Kołaczyka ponieśli porażkę 1:4 z walczącą o utrzymanie się Pogonią Świdnica i nie mają już żadnych szans na pozostanie w III lidze.

Nasi rywale zdobyli gola już w 2 min., po zamieszaniu w polu karnym, po rzucie rożnym. Kwadrans przed gwizdkiem na przerwę wyrównał strzałem z 16 m Jarosław Potok. W drugiej połowie na boisku dominowali gospodarze, którzy trzykrotnie trafili do bramki Tomasza Stańczyka.

Myszkowianie przegrali a do gry musiał wejść nawet bramkarz Marcin Patryarcha, lecz nie za Stańczyka.

W 20 min. kontuzjowanego Krzysztofa Koeglera zastąpił Robert Szczepaniak, na 20 min. przed końcem spotkania za Andrzeja Sazonowicza wszedł Kłossowski i na ławce rezerwowych nie został żaden gracz z pola. Kiedy w 80 min. kontuzji doznał Piotr Wysocki, jego miejsce musiał zająć Patryarcha.

Pogoń Świebodzin - MKS Myszków 4:1 (171). Bramka dla MKS-u - Potok (30).

MKS: Stańczyk - Jarosz, Wysocki (80 Patryarcha), Majchrzak, Koegler (20 Szczepaniak), Stefański, Mazur, Krawczyk, Kurzaczek, Potok, Sazonowicz (70 Kłossowski).

Mimo problemów kadrowych, wysokie zwycięstwo nad Śląskiem Świętochłowice odniósł na własnym boisku KS Raków.

- Za kartki musiał pauzować Piotr Ojczyk, kontuzjowany jest Dawid Jankowski, a przez tydzień z powodu zatrucia nie trenował Rafał Psonka. Do tego nie gra nasz bramkarz Cezary Siwy. Co prawda siedział na ławce rezerwowych, ale odczuwa jeszcze skutki kontuzji - mówi trener Andrzej Samodurow.

Pierwsza bramka dla Rakowa padła dosyć szczęśliwie. W 24 min. prostopadle dośrodkowaną piłkę zebrał na głowę Daniel Lisowski i umieścił w siatce Śląska. Pięć minut przed przerwą na listę strzelców znów wpisał się Lisowski. Dokładnie dograł mu piłkę Piotr Malinowski. W 53 min było 3:0. Z dośrodkowaną przez Malinowskiego piłką minął się Tomasz Czok, ale świetnie zamknął akcję Lisowski, trafiając do pustej bramki. Kolejnego gola strzelił głową Czok po dośrodkowaniu z rożnego Maksymiliana Rogalskiego. W 79 min. goście wykorzystali karnego. Sześć minut później także z karnego wynik meczu ustalił Czok.

Raków Częstochowa - Śląsk Świętochłowice 5:1 (20:). Bramki dla Rakowa - Lisowski (24,40,53), Czok (68,85 - karny).

RAKÓW: Nalichowski - Lampa, Sroka, Mastalerz, Żebrowski, Lesik (65 Gałkowski), Lisowski, Rogalski (70 Mazur), Przybylski, Malinowski (75 Biernat), Czok.

Grom/Victoria Częstochowa przegrał na wyjeździe z Karbem Bobrkiem Bytom 1:4. Mecz pomiedzy KS Włodar Częstochowa i GKS-em 71 Tychy odbędzie się dziś o godz. 18.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie