Brakuje kempingów

(JS)
Na kempingu Oleńka turysta ma wszystko czego potrzebuje. 	ZDJĘCIE: TOMASZ ZABOROWICZ
Na kempingu Oleńka turysta ma wszystko czego potrzebuje. ZDJĘCIE: TOMASZ ZABOROWICZ
Turystyka to od lat potencjalna szansa rozwoju regionu. Szansa ta wciąż pozostaje nie w pełni wykorzystana. Brakuje nam dobrze zorganizowanej bazy turystycznej. Najlepsze kempingi są głównie w samej Częstochowie, jak np.

Turystyka to od lat potencjalna szansa rozwoju regionu. Szansa ta wciąż pozostaje nie w pełni wykorzystana. Brakuje nam dobrze zorganizowanej bazy turystycznej. Najlepsze kempingi są głównie w samej Częstochowie, jak np. Oleńka.

Jeśli już nawet jest wyznaczone i zagospodarowane miejsce biwakowe, to często lokalizacja wybrana jest fatalnie. W naszym regionie, w granicach dawnego woj. częstochowskiego jest kilkanaście zorganizowanych pól namiotowych. Jest tam blisko trzy tysiące miejsc dla turystów. Teoretycznie więc całkiem nieźle. Gorzej w praktyce. Przez cały kilkumiesięczny sezon korzysta z nich w sumie nie więcej niż 4-5 tys. osób. A to oznacza, że pola namiotowe wykorzystane są zaledwie w 5 procentach. Przez większość sezonu świecą pustkami. Dotyczy to także biwaków w najbardziej atrakcyjnych miejscach regionu na Jurze. Dzieje się tak ze względu na nieprzemyślaną lokalizację. Kiedy przed VI Światowym Dniem Młodzieży na Jasnej Górze przyspieszono budowanie pól namiotowych wybrano przynajmniej w dwóch przypadkach mało odpowiednie miejsca. Na szczeblu wojewódzkim zdecydowano o terenach koło szkoły w Zdowie i w Lgotce między Podlesicami a Kroczycami. Akurat tam, gdzie mało kto z wędrujących po Jurze ma ochotę rozbić namiot. A wystarczyło tylko po prostu zobaczyć, gdzie turyści zakładają obozowiska, skonsultować się z władzami samorządowymi. W Zdowie biwak usytuowany jest naprzeciwko cmentarza. Na kamienistym placu, praktycznie bez drzew jest wprawdzie bieżąca woda, sanitariaty, ale to nie jest miejsce, które odpowiada turystom. Od lat wędrujący w tych okolicach po Jurze rozbijają namioty po drugiej stronie wsi, nad potokiem. To tam powinno być pole namiotowe. Ładny kemping zorganizowano w Podlesicach przy hotelu Ostaniec. W Złotym Potoku gmina zagospodarowała pole namiotowe, z którego wcześniej korzystali harcerze i PCK. W tak atrakcyjnych miejscach jak Mirów czy Bobolice są tylko prymitywne biwaki. Wzorem dla kempingów jest Oleńka w Częstochowie, miejsce lubiane przez turystów, nagradzane w konkursach ogólnopolskich.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie