Bieg Katorżnika w Kokotku. Śmiałkom nie straszne było bagno, smród, stęchlizna ani nawet pijawki! Zobacz ZDJĘCIA

Katarzyna Gwara
Katarzyna Gwara
Śmiałkom nie było straszne bagno, smród, stęchlizna ani nawet pijawki, krew, pot i łzy...
Śmiałkom nie było straszne bagno, smród, stęchlizna ani nawet pijawki, krew, pot i łzy... ZmierzymyCzas.pl
Fani biegania w ekstremalnych warunkach już po raz siedemnasty mogli zmierzyć się w lublinieckim Kokotku. Uczestnikom jednej z najbardziej morderczych sportowych rywalizacji - Biegu Katorżnika - nie są straszne bagno, błoto, smród, stęchlizna, krew, pot, łzy, pijawki, czy inne "przyjazne" robactwo.

Blisko tysiąc chętnych

Bieg Katorżnika jest jedną z najbardziej morderczych rywalizacji sportowych. Organizuje ją Wojskowy Klub Biegacza Meta Lubliniec.

W tym roku odbyła się już siedemnasta edycja tego wydarzenia. Impreza rokrocznie przyciąga tłumy - zgłaszają się miłośnicy biegania nie tylko z Polski, ale także zza granicy. Tym razem do startu zakwalifikowano blisko tysiąc osób! Wśród nich byli między innymi obywatele Austrii, Niemiec, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, a nawet Finlandii. Swoje siły chcieli przetestować i ci młodsi, i ci starsi, i kobiety, i mężczyźni. Osobną grupę stanowiły dzieci - chętnych na tego typu rywalizację było ponad 200!

Pot, krew i łzy

Biegacze mieli do pokonania około 11 kilometrów trasy. Bagno, błoto, chaszcze, smród, stęchlizna, pijawki, czy inne "przyjazne" robactwo, a do tego pot, krew, łzy, skręcenia, rany, zerwania i stłuczenia, to nic nadzwyczajnego. To tradycyjne elementy towarzyszące temu wydarzeniu. Często zdarzają się też zasłabnięcia. Ze względu na ukształtowanie terenu na ewentualną pomoc czasem trzeba trochę poczekać.

Najlepsi uczestnicy Biegu Katorżnika 2022 pokonali trasę w nieco ponad dwie godziny. Podobnie, jak przed rokiem najlepszy był Konrad Biedrowski, który osiągnął czas 02:07:34. Szczegółowe wyniki całej rywalizacji znajdziemy na stronie https://www.zmierzymyczas.pl/wyniki.html
Organizatorzy tradycyjnie zadbali o to, aby impreza przebiegała, w jak najlepszej atmosferze. Wszyscy, którzy docierali na metę, mimo zmęczenia i "maski" błotnej na całym ciele, pokazywali szerokie uśmiechy. Na zakończenie biegacze otrzymali jedne z najcięższych medali świata - szare podkowy.

Śmiałkom nie było straszne bagno, smród, stęchlizna ani nawet pijawki, krew, pot i łzy...

Bieg Katorżnika w Kokotku. Śmiałkom nie straszne było bagno,...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Materiał oryginalny: Bieg Katorżnika w Kokotku. Śmiałkom nie straszne było bagno, smród, stęchlizna ani nawet pijawki! Zobacz ZDJĘCIA - Lubliniec Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na czestochowa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie