Raków z problemem
AZ
2009-11-20 02:02:45
Piłkarze Rakowa Częstochowa nieudanie zakończyli występy w jesiennej części sezonu. Nasi drugoligowcy w potyczce wyjazdowej ulegli Elanie Toruń 0:1 (0:1). Bramkę na wagę 3 pkt. strzelił dla gospodarzy Grzegorz Mania po błędzie Adriana Pluty i niepewnej interwencji Tomasza Laskowskiego. Częstochowianie nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania, choć w ostatnich minutach oblegali bramkę gospodarzy.
Raków po XIX kolejkach (dwóch rozegranych awansem) zajmuje jedenaste miejsce z dorobkiem 24 pkt. Zważywszy na pełne napięcia informacje w trakcie sezonu, atmosferę, którą popsuły zarówno doniesienia o problemach finansowych, jak i wojna między trenerem Leszkiem Ojrzyńskim (w końcówce zastąpionym przez Roberta Olbińskiego), a władzami Rakowa, to wynik przyzwoity. Ojrzyński stał murem za swoimi piłkarzami. Bezceremonialnie wyrażał swoje uwagi o fatalnym stanie klubowej kasy i poczynaniami działaczy. Za to "gadulstwo" zapłacił jednak dymisją. Jego następca Robert Olbiński zbawcą Rakowa nie został. Być może wiosna już nie będzie prowadził jedenastki z ul. Limanowskiego. Jeśli chodzi o sportową przyszłość klubu, wiele może wyjaśnić "walne" planowane na 23 listopada. Ale chętnych na przejęcie schedy po prezesie Waldemarze Borkowskim nie widać. Trudno się temu dziwić. Klub tonie w długach, a jego przyszłość wisi na cienkim włosku pod nazwą koncern ISD. Ukraińcy, właściciele częstochowskiej huty sam przeżywają olbrzymie perturbacje i nie kwapią się, by wspierać futbolistów. Aż strach pomyśleć jeśli zablokują współpracę z klubem.
- To może być koniec Rakowa i piłki nożnej w Częstochowie na drugoligowym poziomie - mówi byli działacze z Limanowskiego, wymownie kiwając głowami.