Pierwszej porażki w tegorocznych rozgrywkach Nice I ligi doznali piłkarze Rakowa Częstochowa. Beniaminek zaplecza Ekstraklasy uległ 0:1 Chojniczance Chojnice, choć praktycznie przez cały mecz gospodarze mieli przytłaczającą momentami przewagę. Rażąca nieskuteczność w samej końcówce spotkania zemściła się jednak na zespole Marka Papszuna.

Całe spotkanie toczyło się pod zdecydowane dyktando gospodarzy, którzy zepchnęli Chojniczankę do rozpaczliwej defensywy. Raków już w 6. minucie meczu mógł objąć prowadzenie. Najpierw z ostrego kąta futbolówki w światło bramki nie zdołał skierować Portugalczyk Jose Embalo, który w poprzednim spotkaniu z Puszczą Niepołomice dwukrotnie trafił do siatki, a chwilę później po centrze Rafała Figla głową w słupek uderzył Przemysław Oziębała. Dziesięć minut później z dystansu umiejętności golkipera Chojniczanki, Radosława Janukiewicza sprawdził Jakub Łabojko, ale były bramkarz m.in. Pogoni Szczecin i Górnika Zabrze, zdołał sparować mocne uderzenie na rzut rożny.

Raków podkręcił tempo w drugiej części gry. Z każdą kolejną minutą bramka dla podopiecznych Marka Papszuna coraz bardziej wisiała w powietrzu, ale na drodze częstochowian do zdobycia gola stawał albo znakomicie dysponowany Janukiewicz albo brak wykończenia, który dawał czerwono-niebieskim się we znaki.

W 58. minucie po ładnej dwójkowej akcji Krystiana Wójcika z Piotrem Malinowskim, przyjezdnych przed utratą bramki uratował ponownie Janukiewicz. Pięć minut później w „szesnastce” Chojniczanki padł kapitan Rakowa, Rafał Figiel, ale sędzia ku frustracji i akompaniamencie gwizdów z trybun nie wskazał na jedenasty metr, a jedynie ukarał Figla żółtym kartonikiem za próbę wymuszenia rzutu karnego.

W 66. minucie ponownie z dystansu z około 25 metrów szczęścia spróbował Łabojko, jego uderzenie przed siebie odbił Janukiewicz, a dobitka w wykonaniu debiutującego w barwach Rakowa, Pawła Piceluka odbiła się od jednego z obrońców gości, otarła się o słupek i opuściła plac gry.

W 84. minucie Raków powinien był wreszcie udokumentować swoją przewagę bramką. Po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym, Tomasz Wróbel posłał futbolówkę po ziemi wzdłuż linii bramkowej Chojniczanki, ale broniący, jak w transie Janukiewicz tylko w znany dla siebie sposób zatrzymał strzał Pawła Piceluka z najbliższej odległości.

Niewykorzystane sytuacje brutalnie zemściły się na beniaminku Nice I ligi. W samej końcówce skupiona wyraźnie na defensywie Chojniczanka (do 85. minuty jedyną sytuację dla gości zmarnował Jakub Bąk, który w 26. minucie uderzył w plecy Łukasza Góry) przeprowadziła dwie groźne kontrataki. Najpierw fatalnie przestrzelił Paweł Zawistowski, ale w 90. minucie gola na wagę zwycięstwa zdobył dla gości Adam Ryczkowski, który na placu gry zameldował się w 81. minucie. Były zawodnik Legii Warszawa wymanewrował Huberta Tomalskiego i strzałem przy krótkim słupku pokonał Mateusza Lisa.

- Piłka bywa niesprawiedliwa. Raków prowadził grę, stworzył sobie mnóstwo sytuacji do zdobycia gola, ale to my cieszymy się ze zwycięstwa – podkreślał bohater Chojniczanki, Radosław Janukiewicz. – Przyznam, że dawno nie widziałem tak dobrze grającego zespołu. Jestem przekonany, że Raków nie tylko utrzyma się w lidze, ale i sporo namiesza w rozgrywkach.
Częstochowianie tym samym po trzech seriach spotkań mają w swoim dorobku cztery oczka, choć po spotkaniach przy Limanowskiego z Miedzią i przede wszystkim – z Chojniczanką, częstochowianie mogą odczuwać ogromny niedosyt. Szansa na podreperowanie dorobku punktowego i pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością nadarzy się już w sobotę, gdy pod Jasną Górę zawita rozczarowujący u progu sezonu, GKS Katowice.

RKS Raków Częstochowa - MKS Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:0)
Bramki:

0:1 - Adam Ryczkowski 90'
Kartki:
33' - Jose Embalo
63' - Rafał Figiel
Składy:
RKS Raków
: Lis - Góra, Niewulis, Duriska, Malinowski, Oziębała (87. Tomalski), Figiel, Łabojko, Papikyan (79. Wróbel), Wójcik, Embalo (64. Piceluk).
Chojniczanka: Janukiewicz - Zawistowski, Pietruszka, Bąk (81. Ryczkowski), Drzazga (58. Podgórski), Boczek, Mikołajczak (51. Grzelak), Paprzycki, Drozdowicz, Lisowski, Markowski.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!