Kobiety będą się szkolić, żeby zdobyć władzę

Katarzyna PachelskaZaktualizowano 
30 polityczek z naszego regionu weźmie udział w darmowych szkoleniach pod hasłem "Wybory kobiet", organizowanych przez Stowarzyszenie Aktywne Kobiety z Sosnowca.

Panie reprezentujące wszystkie opcje polityczne będą się uczyć autoprezentacji, budowania wizerunku, planowania i strategii kampanii wyborczej, by w listopadowych wyborach samorządowych zdobyć jak najwięcej miejsc w radach miast, gmin i powiatów. Zapisy na szkolenia trwają do 16 sierpnia.

- Kobiety stanowią 54 proc. ludności naszego województwa, a zajmują tylko 19 proc. miejsc w radach gmin i powiatów - mówi Monika Sobańska, wiceprezeska Aktywnych Kobiet. - W Sosnowcu o sprawach miejskich decydują sami mężczyźni, w Rybniku i Bielsku-Białej w radach miast zasiada tylko jedna kobieta. W naszym województwie kobiety nie są odpowiednio reprezentowane, a tematyka je interesująca (choćby kwestie przedszkoli, żłobków) jest pomijana w dyskusjach na szczeblach decyzyjnych. Przyszedł czas, by to zmienić - dodaje Sobańska.

Wśród kobiet, które chcą się szkolić jest Dorota Zasowska z Sosnowca. - Nie mam doświadczeń politycznych, jestem trenerką rozwoju osobistego i specjalistką ds. jakości w służbie zdrowia, ale mam jeszcze dużo energii i chcę, żeby w Sosnowcu głos kobiet był wyraźniejszy, byśmy miały więcej wpływu na sprawy miasta - mówi 43-latka.

- Kobiety w radzie bardzo by nam się przydały, bo mają inne spojrzenie niż my na pewne sprawy - uważa Przemysław Wydra, wiceprzewodniczący rady miejskiej Sosnowca. Zauważa jednak, że w 2006 r. w jednym z okręgów kobieta startowała z pierwszego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości, a i tak nie wygrała. - Do rady weszli mężczyźni, którzy zajmowali niższe miejsca na liście. Po prostu tak chcieli wyborcy - nie kryje Wydra.

Według dr. Tomasza Słupika, politologa z Uniwersytetu Śląskiego, w Polsce polityka wciąż jest kojarzona z obszarem, w którym realizują się głównie mężczyźni. Kobiety, zwłaszcza w partiach konserwatywnych, są traktowane jak tzw. paprotki - służą głównie do ocieplania wizerunku. Polacy, mimo zmian, które nastąpiły w ostatnich 20 latach, wciąż są społeczeństwem konserwatywnym. Najwięcej kobiet w radzie miasta (40 proc.) zasiada w Dąbrowie Górniczej. Szlak przecierała dla nich Agnieszka Pasternak, posłanka III i IV kadencji Sejmu, która porzuciła Warszawę w 2006 r. na rzecz działalności samorządowej. Mieszkańcy miasta na jej przykładzie uwierzyli, że kobiety też nadają się do polityki i wybrali oprócz niej jeszcze siedem innych pań do liczącej 20 osób rady. - Nasza obecność w radzie łagodzi obyczaje, panowie trochę się miarkują - mówi 38-letnia Agnieszka Pasternak. - Jesteśmy bardziej odpowiedzialne, sumienne, pilniejsze, zawsze jesteśmy przygotowane. Za to stresujemy się wystąpieniami publicznymi - konstatuje.

Na przeciwległym biegunie, obok Sosnowca i Rybnika, jest Bielsko-Biała. - Brakuje mi koleżanek w radzie - mówi Jolanta Duhl, jedyna kobieta w radzie miejskiej Bielska. - Nie czuję się w tej sytuacji komfortowo. Koledzy są oczywiście bardzo mili, ale ja jako kobieta funkcjonuję inaczej niż oni. Widać to na przykładzie prac komisji. Gdy panowie nie spieszą się do domu, ja przebieram nogami, bo a to muszę się zaopiekować mamą, a to córka wnuki podrzuci. Radni obgadają jakąś sporną kwestię przy piwie, a ja przecież z nimi nie pójdę do baru - dodaje radna.

Szkolenie rozpoczynających przygodę z polityką jest wg dr. Słupika lepszą metodą na zwiększenie szans pań w wyborach niż odgórnie ustalony parytet miejsc. - Jestem zwolennikiem kryterium kompetencji - stwierdza. - To nie płeć powinna decydować o tym, czy dana osoba nadaje się na polityka, ale jego wiedza, wykształcenie, chęć działania. Jest cała masa przykładów pań, które dzięki wewnętrznej determinacji, osobowości i ciężkiej pracy świetnie sobie radzą w polityce - mówi dr Słupik.


9 kobiet kobiet zasiada w Radzie Miejskiej Katowic. W Sosnowcu nie ma żadnej.
10 tysięcy zł kosztuje jeden pakiet szkoleń w ramach projektu "Wybory kobiet"

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Kobiety będą się szkolić, żeby zdobyć władzę - Częstochowa Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3