Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nie ukrywam, że fakt, iż oglądamy pisarkę w „Tańcu z gwiazdami” zaostrzył mój apetyt na tę książkę. Myślę zresztą, że specjaliści od marketingu zadbali o zbieżność tych dwu zdarzeń. Mamy bowiem w tym samym czasie dwie intymne odsłony Grocholi. Czy któraś z nich jest lepsza, bardziej fascynująca? A może się uzupełniają?

Ten, kto śledzi zmagania gwiazd na parkiecie w TVN widzi, że Katarzyna Grochola radzi sobie tam dość marnie. Ale z drugiej strony wcale się tym nie przejmuje, dystansuje się od wpadek i robi dalej swoje. Pokazuje natomiast nie tylko zgrabne nogi ale i rewelacyjne poczucie humoru. Wzbudza sympatię widzów nie tyle jako tancerka, ile jako inteligentna kobieta, pisarka.
W autobiograficznej książce Grochola odkrywa nieco więcej. Jednak nie wszystko, a nawet nie za dużo. Dzieciństwo? Proszę bardzo! Ze szczegółami, tym bardziej, że było szczęśliwe. Lata szkolne? Też dużo ciepłych wspomnień…Zresztą, czyż my wszyscy po upływie kolejnych dziesięcioleci od opuszczenia murów szkolnych nie wspominamy tych czasów coraz przyjemniej i czulej?… Tak też jest i z Grocholą. Dopiero potem zaczyna się prawdziwe życie. A to już nie szczędziło pani Katarzynie smutnych wątków. I właśnie dlatego postanowiła pokazać nam, mimo wszystko, jego jasne strony. Właśnie teraz, kiedy taka zgrabna i ładna, mimo przekroczonej pięćdziesiątki, pląsa skąpo ubrana z przystojnym tancerzem.
Życie napisało Grocholi, jak sama mówi, najbardziej zaskakujące scenariusze. Najpierw podjęła decyzję o małżeństwie i wczesnym macierzyństwie, a potem zakochała się bez pamięci pierwszy raz w życiu. Niestety, nie w mężu. A kiedy rozwiodła się i mogła wszystko zacząć od nowa, powalił ją nowotwór, z którym się uporała, natomiast sytuacja przerosła jej ukochanego. Potem bywało już tylko gorzej. Ale podnosiła się z wszystkiego. Znalazła przyjaciół, wychowała córkę, gdzieś tam po drodze pojawiała się miłość. Nie dowiemy się wszystkiego, bo Grochola nie chce nam tego opowiedzieć. Uchyliła zielone drzwi, które mają dla niej moc magiczną i podała tylko to, co jej zdaniem może natchnąć nas optymizmem. Czyli to, co skończyło się happy’endem. Jak to u Grocholi.
Wierne czytelniczki z pewnością sięgną po tę osobistą książkę i uronią łezkę nad walczącą niegdyś z chorobą pisarką. Ja czuję się nieco rozczarowana. Ale z drugiej strony … Czyż bohaterki jej książek nie odsłoniły nam już o wiele więcej o samej Grocholi?

Katarzyna Grochola, Zielone drzwi, Wydawnictwo Literackie, cena 36 zł.

Mamy tę książkę dla internautów. Prosimy o kontakt a.jaszowska@prasa.gda.pl > z dopiskiem „Konkurs” oraz tytułem książki, nazwiskiem i adresem.



Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!