(© Fot. morguefile.com)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jak podaje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, czeka nas dziś pochmurny dzień. Deszcz będzie padał praktycznie przez cały dzień do godziny 18. Potem opady powinny zanikać, niebo będzie jednak nadal zachmurzone.

Z informacji Anny Śmiech, dyżurnego synoptyka hydrologa z Biura Prognoz Hydrologicznych Kraków, wynika, że możemy się spodziewać opadów burzowych w zlewni Małej Wisły oraz na karpackich dopływach Wisły - szczególnie w zlewni Soły, Skawy, Raby i Dunajca, a także na mniejszych bezpośrednich dopływach Wisły na terenie województw śląskiego i małopolskiego.

Możliwy jest więc ponowny, nagły wzrost stanów wody w strefie stanów wysokich, przy przekroczonych lokalnie stanach ostrzegawczych i alarmowych. Na Wiśle spodziewany jest spadek poziomu wody w strefie stanów wysokich: powyżej Krakowa przy przekroczonych stanach ostrzegawczych, poniżej Krakowa przy przekroczonych stanach alarmowych.

Wczoraj wciąż przekroczone były stany alarmowe na Wiśle w Nowym Bieruniu, na Gostyni w Bojszowach, rzece Białej w Bestwinie oraz Pszczynce. Wysoki poziom wód utrzymuje się na Odrze - stany alarmowe zostały przekroczone w Krzyżanowicach, Chałupkach i Raciborzu. Stabilizowała się sytuacja na Kłodnicy w Gliwicach, tam stan alarmowy przekroczony był wczoraj o 41 cm.

Wiadomości

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

luk z . wp (gość)

W sierpniu 2007 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował listę strategicznych inwestycji, które miały być finansowane ze środków unijnych. Umieszczono na niej wiele projektów przeciwpowodziowych, w tym projekt dla środkowej Wisły o wartości 200 mln euro. Chroniłby on tereny z obszaru pięciu województw. Przewidywano obwałowywanie od Koszyc do Płocka, jego umocnienie i naprawę. Była też zaplanowana naprawa zbiornika na Nysie Kłodzkiej, który co prawda jeszcze funkcjonuje, ale dno mu się rozchodzi. Jeśli to się stanie -kilkumetrowa fala wody zaleje Nysę. Projekty te zostały skreślone przez rząd PO. Była to jedna z pierwszych decyzji, którą nowa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podjęła po objęciu stanowiska. Bez wahania odrzuciła wszystkie projekty przeciwpowodziowe dla województwa podkarpackiego w tym budowę przeciwpowodziowego zbiornika Kąty-Myscowa na Wisłoce. Nie jestem specjalistką od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne. Skoro mamy od Unii ogromne środki, które w inny sposób nie byłyby osiągalne, to trzeba użyć je na projekty niezbędne dla bezpieczeństwa publicznego, w tym na zabezpieczenie przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne i tym podobne. Rząd właśnie od tego jest. Musi zabezpieczać potrzeby społeczne. Pani minister Bieńkowska rozumie to chyba inaczej.