Wybierz region

Wybierz miasto

    Finał wypadku z 48. Rajdu Wisły

    Autor: WOJCIECH TRZCIONKA

    2002-10-24, Aktualizacja: 2004-12-18 00:05 źródło: Dziennik Zachodni

    Na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę w wysokości 3 tys. zł skazał wczoraj Sąd Rejonowy w Cieszynie Roberta K. - pilota i właściciela łady samary, która podczas 48.

    Na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę w wysokości 3 tys. zł skazał wczoraj Sąd Rejonowy w Cieszynie Roberta K. - pilota i właściciela łady samary, która podczas 48. Rajdu Wisły wjechała w tłum kibiców zabijając 17-letniego Karola Piwowarskiego z Częstochowy i raniąc 14 kibiców. - Ta sprawa ujawniła nam wszystkim, że na rajdach nie można czuć się bezpiecznie - mówił uzasadniając wyrok sędzia Piotr Łakomiak.

    Proces przeciwko właścicielowi łady rozpoczął się 24 września 2001 r. W celu ustalenia przyczyn wypadku powołano biegłego sądowego ds. technicznej i kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych z Politechniki Krakowskiej. Na podstawie przeprowadzonych badań ustalił on, iż w samochodzie wprowadzone zostały zmiany konstrukcyjne polegające na wprowadzeniu jednoobwodowego układu hamulcowego i połączeniu hamulca roboczego z awaryjnym. Zmiany te wykluczyły możliwość zmniejszenia prędkości i zatrzymania samochodu w przypadku awarii któregokolwiek z podzespołów układu hamulcowego. Ponadto ustalono, że w samochodzie doszło do odklejenia okładzin hamulca prawego tylnego koła. Doprowadziło to do rozszczelnienia hydraulicznego układu uruchamiania hamulców i pozbawiło kierowcę możliwości zatrzymania łady.

    Zdaniem biegłego sądowego, to właśnie przeróbka układu hamulcowego doprowadziła do tragedii. Samara miała mieć dwuobwodowy układ, jaki wymaga Międzynarodowy Kodeks Sportowy. Podczas badania technicznego przed rajdem, sędzia nie wykrył błędu, gdyż sprawdził samochód ogólnie. Szczegółowe badania nie były wymagane.

    Prokuratura zarzuciła pilotowi i właścicielowi 13-letniej samary nieumyślne spowodowanie katastrofy oraz wyłudzenie poświadczenia nieprawdy, gdyż 28 kwietnia 2000 r. podczas rejestracji łady w Katowicach Robert K. przedłożył oryginał i kserokopię dowodu rejestracyjnego, w którym przerobione zostały daty badań technicznych. Łącznie za czyny te grozi do 8 lat więzienia.

    Podczas 11 rozpraw przesłuchano 30 świadków. Oskarżony 29-latek nie przyznał się do winy. - Czuję się niewinny - mówił przed wczorajszym ogłoszeniem wyroku. Dodał, że od czasu wypadku ani razu nie zasiadł za kierownicą samochodu rajdowego i raczej już tego nie zrobi.

    Wyrok skazujący Roberta K. na karę w zawieszeniu jest nieprawomocny. 29-latek zamierza odwołać się od decyzji sądu. - Jeżeli ktoś czuje się niewinny, każdy wyrok skazujący jest dla niego krzywdzący - przekonuje. Niezadowolony z orzeczenia sądu jest też oskarżyciel posiłkowy, ojciec zabitego chłopaka, który liczył, że K. pójdzie do więzienia. Wychodząc z sali rozpraw Wojciech Piwowarski płakał. Mówił, że nie odwoła się od wyroku.

    - Wyrok w tej tragedii jest porażką nie tylko moją i osób poszkodowanych, ale także porażką wymiaru sprawiedliwości. Nie wierzę w polską sprawiedliwość. Zawieszenie kary jest wyrokiem papierowym. Podczas przynajmniej półrocznej odsiadki miałby chwilę na refleksję - powiedział częstochowianin.


    30 września 2000 r. na ul. Rudowskiej w Zamarskach koło Cieszyna łada samara kierowana przez Jana Konieckiego oraz pilota i właściciela samochodu Roberta K. nagle zjechała na lewe pobocze, a następnie uderzyła w grupę kibiców. Karol Piwowarski z Częstochowy zmarł na skutek odniesionych obrażeń ciała w szpitalu, 14 innych osób zostało rannych. Wielu z nich do końca życia będzie kalekami. Prokuratura Rejonowa w Cieszynie badając sprawę wypadku nie znalazła podstaw do postawienia zarzutów organizatorom rajdu i kierowcy samary. Robert K. nie chciał wczoraj skomentować pytania, czy nie czuje się kozłem ofiarnym, bo ani organizatorom rajdu, ani kierowcy samary prokuratura nie postawiła żadnych zarzutów.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)